Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 270 015 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Wspomóż Fundację im. Bolesława Chrobrego!

środa, 27 stycznia 2010 21:24


Fundacji im. Bolesława Chrobrego znajduje się na liście organizacji, które posiadają status organizacji pożytku publicznego i z tego tytułu ma prawo otrzymywać 1% podatku przekazanego przez podatników.


Jak przekazać 1% podatku dla Fundacji im. Bolesława Chrobrego?


KROK 1. Kto może przekazać 1% podatku dla Fundacji im. Bolesława Chrobrego?


- osoba fizyczna rozliczająca się samodzielnie lub z małżonkiem PIT-28, PIT- 36, PIT-37


- osoby prawne rozliczające się na podstawie deklaracji podatkowej CIT-8


Jeden procent przekazać może każdy niezależnie od kwoty podatku i rozliczeń z Urzędem Skarbowym (nadpłata, zwrot). Warunkiem przekazania podatku jest jego wystąpienie, tzn. jeżeli podatnik zarobił w ciągu roku mniej niż kwota wolna od opodatkowania to nie może przekazać 1%, mimo że otrzyma zwrot zaliczki z Urzędu Skarbowego.


KROK 2. Wypełnienie zeznania rocznego PIT.


Przekazanie swojego 1% dla Fundacji im. Bolesława Chrobrego w jest niezwykle proste. Wystarczy wypełnić odpowiednią rubrykę w rocznym zeznaniu podatkowym. Po wyliczeniu, jaką kwotę podatku będziemy mieli do zapłacenia, w odpowiednich rubrykach zeznania podatkowego PIT lub CIT wpisujemy nazwę " Fundacja im. Bolesława Chrobrego " i numer pod jakim Fundacja widnieje w Krajowym Rejestrze Sądowym czyli KRS: 0000253907.


KROK 3. Wypełnione zeznanie PIT składa się do dnia 30 kwietnia w Urzędzie Skarbowym.


KROK 4. Fundacji im. Bolesława Chrobrego wydawca kwartalnika myśl.pl przekazane środki przeznaczy w całości na cele statutowe.


Cele statutowe Fundacji im. Bolesława Chrobrego:


- wspieranie i organizowanie przedsięwzięć mających na celu ochronę dóbr kultury, dziedzictwa narodowego, propagowanie historii Polski, tradycji oraz postaw patriotycznych;


- zakresie edukacji obywatelskiej, społecznej, ekonomicznej, kulturalnej oraz oświatowej.

www.onr.h2.pl

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Okiem Narodowca 18.01-24.01.2010

wtorek, 26 stycznia 2010 15:19
Okiem Narodowca:


Poniedziałek 18.01.2010
„Rzeczpospolita" wraca do sprawy, którą ujawniła w listopadzie ubiegłego roku. Chodzi o instruowanie, przez gejowskiego aktywistę Arkadiusza Karskiego, homoseksualistów jak mogą adoptować dziecko. Do tego celu wykorzystywał Internet. Informację te nie zbudziły zbytniego poruszenia wśród opinii publicznej, a nawet prokuratury, gdyż ci ostatni zainteresowali się takim łamaniem prawa dopiero dwa miesiące później. Jest to bulwersujące, zwłaszcza, że wykonanie instrukcji Arkadiusza Karskiego są bardzo łatwe do zrealizowania. Według nich nie trzeba nic więcej jak namówić matkę, która nie planuję zatrzymać swojego dziecka, do złożenia w Urzędzie Stanu Cywilnego oświadczenia, że są oni ojcami ich dziecka. Następnie kobieta miała zrzec się praw rodzicielskich i w ten sposób homoseksualista nabywał pełni praw do dziecka. Ze wstępnych badań prokuratury wynika, że następuję tu uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa, podżegania do wyłudzenia poświadczenia nieprawdy lub nawet - w zależności od dalszych ustaleń - handlu ludźmi. Z zainteresowaniem będziemy śledzić rozwój tej sprawy, gdyż chodzi tu nie tylko o łamanie polskiego prawa, a przede wszystkim o zabieranie niewinnym istotą prawa do normalnego wychowania i rodziny.

Wtorek 19.01.2010
Sprawa Polańskiego część.... No właśnie, nie wiadomo która, ponieważ ta sprawa ciągnie się już 20 lat! Adwokaci polskiego reżysera złożyli po raz kolejny wniosek aby wyrok w jego sprawie wydano zaocznie. Obrońcy Polańskiego argumentują swoją prośbę przytaczając amerykańską umowę ekstradycyjną ze Szwajcarią, która dotyczy osób, którym grozi co najmniej sześć miesięcy więzienia. Tymczasem wg nich Polański odbył wyrok w całości już w 1977 roku, kiedy to przyznał się do seksu z 13-latką i odsiedział 42 dni w kalifornijskim więzieniu.
Ponadto adwokaci reżysera skrytykowali zastępcę prokuratora okręgowego Davida Walgrena za to, że w złożonych w piątek w sądzie dokumentach użył w odniesieniu do Polańskiego niestosownego i "podżegającego" według nich zwrotu "gwałciciel dziecka".
Niezależnie jednak od wysiłku prokuratury amerykańskiej, wszystko wskazuję na to, że Polański uniknie kary, na co niewątpliwie jest przyzwolenie społeczne. Oto właśnie wyśmienity przykład siły mediów w demokratycznych państwach- jeśli jesteś zwykłym obywatelem to nie jesteś w stanie nic rozbić nawet jeśli zostały ci postawione całkowicie wyssane z palca zarzuty, natomiast jeśli jesteś wielkim reżyserem z bogatą kieszenią, to nawet jeśli zgwałcisz dziecko to unikniesz kary.

Środa 20.01.2010
Wszystko wygląda na to, że Platforma Obywatelska w najbliższych wyborach chce zdobyć głosy feministek. Skąd takie wnioski? Otóż posłowie PO coraz poważniej zastanawiają się nad przyjęciem rozwiązania, które ma być odpowiedzią na postulat Kongresu Kobiet Polskich. W czerwcu ubiegłego roku ów Kongres przyjął postulat m.in. ustawowego przyznania 50 proc. miejsc na listach wyborczych kobietom. Platforma chce żeby na jego listach, w każdej pierwszej trójce znalazła się jedna kobieta, a w piątce - dwie.
Ciekawe, czy zdają sobie sprawę z tego, że przystawanie na tak kretyńskie pomysły feministek, jest równie demokratyczne co wybory parlamentarne w Polsce z 1989 roku.

Czwartek 21.01.2010
Jaka jest skuteczność ustawy antylichwiarskiej? No właśnie, to postanowiła sprawdzić gazeta „Metro". Wynik ich śledztwa jest co najmniej niepokojący. W Polsce istnieje zakaz lichwy, który określa maksymalne nominalne oprocentowanie kredytów. Nie może ono przekraczać czterokrotności stopy lombardowej ustalanej przez NBP, czyli aktualnie 20 proc. Jednak Z danych Expandera wynika, że w większości polskich banków rzeczywiste oprocentowanie rocznego kredytu na 3 tys. zł przekracza 30 proc., np. w BOŚ, Banku Pocztowym i BPH wynosi 40 proc., w Eurobanku czy BNP Paribas Fortis - nawet 57 proc., a w Getin Banku przekracza 60 proc. Co zatem sprawia, że państwo nie reaguję na takie łamanie prawa? Banki stosują się do wymogu, postawionego w ustawie, jednak dość łatwo je ominąć. Ponieważ na dodatkowe opłaty, prowizje czy ubezpieczenia, które często kilkakrotnie zwiększają rzeczywisty koszt kredytów, KNF nie ma wpływu. A to oznacza, że wprowadzona kilka lat temu ustawa antylichwiarska jest martwa.

Piątek 22.01.2010
USA dobroczyńcami świata ( jak zwykle). Kongres USA przesłał w czwartek prezydentowi Barackowi Obamie do zaakceptowania projekt ustawy, która ma zachęcić Amerykanów, poprzez ulgi podatkowe, do dawania pieniędzy na pomoc dla Haiti - podaje AFP. Ustawa wjedzie w życie natychmiast po podpisaniu jej przez prezydenta.
Ta ustawa nie powinna nikogo dziwić, przecież Stany Zjednoczone są od dawna znane ze swojej dobroczynności, wszyscy mieszkańcy Iraku doświadczają jej na co dzień.

Sobota 23.01.2010
Prezydent Świętochłowic Eugeniusz M. oraz sekretarz miasta Jolanta S-K. zostali aresztowani na trzy miesiące, lecz grozi im do 10 lat więzienia. Samorządowcy podejrzani są o przyjęcie łapówek oraz nakłanianie do nich.
Korupcję w Urzędzie Miejskim w Świętochłowicach wykryła Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Dotyczy ona ubiegłego roku oraz prawdopodobnie lat wcześniejszych. Ten przykład wskazuję, że w sprawach rażącego łamania prawa nie można liczyć na ABW, ponieważ mieszkańcy Świętochłowic użerali się ze swoim nieuczciwym prezydentem od 2000 roku czyli równe 10 lat.

Niedziela 24.01.2010
Szef niemieckiego oddziału organizacji Open Doors Markus Rode, uważa, że około 100 milionów chrześcijan na świecie jest prześladowanych z powodu swojej religii. Jego zdaniem obecnie mamy do czynienia z największym w historii prześladowaniem wyznawców chrześcijaństwa. Z danych, opublikowanych na początku stycznia przez organizację Dzieło Pomocy "Open Doors", która angażuje się na rzecz praw chrześcijan na świecie, wynika, że w żadnym państwie na świecie chrześcijanie nie są tak bezlitośnie prześladowani, jak w Korei Północnej.
Reżim północnokoreański uważa chrześcijan za wrogów państwa. Systematycznie dochodzi do rewizji w domach, aresztowań i zsyłania całych rodzin do obozów pracy, albo do egzekucji chrześcijan. Co najmniej 200 tysięcy wyznawców chrześcijaństwa może zbierać się tylko w podziemiu. Blisko 70 tysięcy jest więzionych w obozach pracy.
Według Open Doors, kraje, w których sytuacja chrześcijan jest najgorsza to: Iran, Arabia Saudyjska, Somalia, Malediwy, Afganistan, Jemen, Mauretania, Laos i Uzbekistan.
Szkoda tylko, że owa organizacja nie zauważa naruszeń jakie występują w Europie.

Karolina ONR Górny Śląsk
www.onr.h2.pl

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

"Tęczowa Warszawa"

wtorek, 26 stycznia 2010 11:08

Gdy chodziłem do szkoły podstawowej, a później do gimnazjum i liceum powiedzenie o kimś „pedał" czy „gej" było oczywistą obrazą. „Gej" był zboczeńcem, dewiantem. Nikt nie chciał być gejem, tak jak żadna dziewczyna nie chciała być dziwką, a taki epitet pod swoim adresem niewątpliwie potraktowałaby jako wielką obrazę. Chłopcy instynktownie czuli, że homoseksualiści nie zasługują na męski szacunek, bo robią coś obrzydliwego, sprzecznego z naturą mężczyzny.

 

W lipcu tego roku Warszawa będzie się mienić wszystkimi kolorami tęczy. Do stolicy ma zjechać około 20 tysięcy gejów i lesbijek z całej Europy, którzy przywiozą ze sobą tęczowe flagi i będą roznegliżowani wywijać nimi na znak solidarności z gejami „prześladowanymi" i z żądaniami natychmiastowego zaprzestania nietolerancji. Wszystkie te atrakcje czekają warszawiaków, ponieważ to właśnie ich miasto zostało wybrane na coroczną, centralną europejską paradę gejowsko-lesbijską „Europride".

Gdy chodziłem do szkoły podstawowej, a później do gimnazjum i liceum powiedzenie o kimś „pedał" czy „gej" było oczywistą obrazą. „Gej" był zboczeńcem, dewiantem. Nikt nie chciał być gejem, tak jak żadna dziewczyna nie chciała być dziwką, a taki epitet pod swoim adresem niewątpliwie potraktowałaby jako wielką obrazę. Chłopcy instynktownie czuli, że homoseksualiści nie zasługują na męski szacunek, bo robią coś obrzydliwego, sprzecznego z naturą mężczyzny. Podobnie, jak nie szanuje się kobiety za to, że jest prostytutką. Szanować ją można najwyżej mimo tego, ale trudno wymagać od gimnazjalistów subtelnych rozróżnień między osobą a jej czynami.

Biorąc pod uwagę te szkolne wspomnienia niezwykle mnie dziwi, że swoimi odchyleniami, ugruntowanymi w naszej kulturze jako szczyt rozwiązłości i moralnego zepsucia, ktoś się w ogóle pragnie szczycić i traktować je jako powód do dumy (wszak dewiza parady brzmi „Duma Europy"). A jednak! Do stolicy zjadą tysiące dewiantów dumnych ze swoich dewiacji. Szczerze mówiąc nie potrafię sobie wyobrazić podobnego zjazdu prostytutek. Pomyślmy - do Warszawy przyjeżdża 20 tysięcy cór Koryntu z całej Europy i organizują marsz głównymi ulicami miasta domagając się większego szacunku społeczeństwa dla ich ciężkiej pracy. Na czele parady powędrowałyby osławione dziwki amsterdamskie, tuż za nimi dziwki paryskie i moskiewskie, a pochód zamykałyby dziwki weneckie. I na kilka miesięcy wcześniej prasa rozpisywałaby się o wielkim wydarzeniu kulturalnym w stolicy. Brzmi jak absurd? Niekoniecznie. Gdyby prostytutki były tak dobrze zorganizowane jak geje i lesbijki to z pewnością już dawno miałyby podobne marsze. Powodu do dumy też nie trzeba by długo szukać - wszak jest to najstarszy zawód świata.

Oczywiście ugruntowane przekonanie społeczeństwa co do niemoralności pewnych postaw, nie dowodzi jeszcze ich faktycznej niemoralności. O tym decyduje nie statystyka, a rozum. I tak w przypadku seksualności rozum rozpoznaje, że zawarta jest w niej pewna celowość, wpisana przez samą naturę w strukturę aktu seksualnego człowieka. Celami tymi są prokreacja oraz pogłębienie relacji między mężczyzną a kobietą przez ich zjednoczenie płciowe. Cel pierwszy wyklucza homoseksualizm, a cel drugi oprócz homoseksualizmu także przelotne związki heteroseksualne. Z pewnością zaś sama przyjemność nie jest usprawiedliwieniem dla seksu, kiedy wyłącza się jego naturalną celowość - podobnie jak odczuwanie przyjemności nie jest wystarczającym motywem aby jeść, jeśli wyklucza się z jedzenia naturalny jego cel, czyli dostarczanie organizmowi pokarmu. Mówiąc prościej, seks gejowski czy lesbijski to tak jakby za przeproszeniem zjeść ciastko, aby zaraz je zwymiotować, by móc zjeść kolejne.

Kto chce tak żyć, jego sprawa. Mnie osobiście nie interesuje w ogóle, co homoseksualiści robią w swoich sypialniach. Każdy człowiek jest bowiem wolny - obok czynów dobrych może dokonywać także czynów złych, a dopóki nie szkodzi innemu człowiekowi nie ma zasadniczo powodu do penalizacji. Problem zaczyna się wtedy, kiedy dewianci zaczynają tworzyć stowarzyszenia i publicznie domagać się uznania przez społeczeństwo swoich dewiacyjnych zachowań za normalne. Homo-marsze to bardzo niebezpieczne dla moralności publicznej przedsięwzięcia i prawowita władza powinna ich zakazać, podobnie jak powinna zakazać marszów prostytutek, czy marszów osób zachęcających do cudzołóstwa, gdyby komuś przyszedł do głowy taki pomysł.

Niestety na zakaz (taki jaki w 2004 i 2005 roku wydał ówczesny prezydent Warszawy Lech Kaczyński) jest już za późno. 17 lipca stołeczne ulice będą pełne kolorowych baloników i tęczowych flag z napisem „Peace". Rodzicom z dziećmi radzę zostać w domach. Bo jak inaczej wytłumaczyć podopiecznym (w przypadku dość prawdopodobnego spotkania, biorąc pod uwagę liczbę uczestników homo-zjazdu), że kolorowi uśmiechnięci panowie, czasem umalowani, czasem poprzebierani, a czasem półgoli wcale nie są tak zabawni, na jakich wyglądają? Jak wytłumaczyć własnym dzieciom, że tęczowe kolory wcale nie zwiastują noachickiego przymierza, ale Sodomę i Gomorę?



www.konserwatyzm.pl

Podziel się
oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Dołącz do ONR

poniedziałek, 25 stycznia 2010 18:48

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Elektrownie jądrowe w Polsce

poniedziałek, 25 stycznia 2010 18:39
Od jakiegoś czasu toczy się w Polsce dyskusja nad budową elektrowni jądrowych w naszym kraju, w związku z czym postanowiłem wyrazić swoją opinię na ten temat. Elektrownie jądrowe nie emitują tylu zanieczyszczeń co tradycyjne elektrownie cieplne. Nie wydzielają na przykład szkodliwych tlenków azotu i siarki do atmosfery co więcej prąd produkowany przez elektrownie używające paliwa jądrowego jest tańszy od produkowanego z elektrowni opalanych węglem brunatnym bądź kamiennym. Także elektrownie jądrowe nie wytwarzają aż tylu zanieczyszczeń stałych, co elektrownie cieplne jak popiół i sadza. Przeciwnicy elektrowni jądrowych twierdzą, że stanowią one jedynie źródło zagrożenia dla ludzi, tymczasem takie elektrownie pracują na przykład w Niemczech w dolinie rzeki Ren bezawaryjnie przy olbrzymich skupiskach ludności. Lewicowe organizacje takie jak Młodzi Socjaliści czy Zieloni 2004, są przeciwni budowie elektrowni atomowych gdziekolwiek argumentując, że trzeba postawić na rozwój energetyki wiatrowej. Tymczasem koszty budowy i konserwacji wiatraków są olbrzymie, poza tym niszczą one środowiska będąc źródłem hałasu i zabijają skupiska lecących ptaków. Należy również wziąć pod uwagę, że wiatr ma to do siebie, że wieje ze zmienną siłą zaś żadna gospodarka nie może sobie pozwolić na przerwy w dostawach prądu. Toteż mogą powstawać nadwyżki prądu w sieciach przesyłowych spowodowane zbyt dużą produkcją energii elektrycznej pochodzącej z siły wiatru, przez co trzeba będzie sprzedawać ją ze stratą finansową innym krajom. W wielu krajach elektrownie wiatrowe są utrzymywane z pieniędzy podatników za pośrednictwem dotacji. Zapewne te dwie powyżej wymienione organizacje ekstremistycznie lewicowe chcą dotować taką energetykę z pieniędzy państwowych. Co wydaje się o tyle śmieszne, że te organizacje brzydzą się międzynarodowych korporacji, a w tym wypadku chcą je dotować z państwowych pieniędzy. Chcę postawić śmiałą tezę, że jeśli taki lobbing by się udał, to koncerny produkujące energię z siły wiatru postąpiłyby niegrzecznie nie wypłacając tym dwóm organizacjom gratyfikacji finansowych za udany marketing na ich rzecz. Ostatnio czytałem artykuł, w którym była mowa, że elektrownie jądrowe w USA wykorzystują paliwo jądrowe z poradzieckich głowic jądrowych, co te dwie organizacje stawiające pokój ponad wszystko powinno cieszyć, że paliwo z broni mogącej wymordować miliony ludzi na świecie może posłużyć do pokojowych celów. Wielu przeciwników twierdzi, że energetyka jądrowa jest niebezpieczna biorąc przykład z choćby katastrofy w Czarnobylu jednak żaden z nich nie zastanawia się, że istnienie energetyki cieplnej jest okupione śmiercią ogromnej ilości górników w kopalniach węgla.

Mt ONR Pomorze

Bibliografia:
Tomasz Teluk „Mitologia efektu cieplarnianego" s.13 wydawnictwo: Instytut Globalizacji

www.onr.h2.pl

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Dokąd zmierza polityczna poprawność w III RP?

czwartek, 21 stycznia 2010 14:12
Poprawność polityczna to według jednej z definicji sposób używania języka w dyskursie publicznym, którego głównym celem jest zachowanie szacunku oraz tolerancji wobec przeciwnika w dyskusji. Niestety idą za tym liczne paranoje, których efektem jest skazywanie ludzi za wyrażanie własnych poglądów bądź za konstruktywną krytykę. W Polsce ta krytyka dotyczy głównie kolorowych imigrantów, wyznawców Islamu bądź homoseksualistów. Podejrzanymi o „mowę nienawiści" są najczęściej konserwatyści bądź osoby z kręgów nacjonalistycznych.

W III RP taka źle rozumiana polityczna poprawność jak najbardziej występuje. Zazwyczaj w momencie kiedy jakaś „podejrzana" dla niektórych kręgów sprawa robi się „za bardzo medialna". Często sądy działają przy rozwiązywaniu takiej głośnej sprawy pod naciskiem i pod presją prasy. W tym momencie nie chodzi już o szacunek czy tolerancję dla przeciwnika w dyskusji. Chodzi o to, co można, a czego nie można krytykować na forum publicznym nawet jeśli jest to prawda wyrażona w kulturalny sposób. Z tego też powodu jestem przeciwnikiem politycznej poprawności wyżej od niej ceniąc wolność słowa. Nawet jeśli te słowa są dla kogoś na tyle bolesną prawdą, że chce się sądzić...

Jako przykłady z Polski można wymienić skazanie mieszkanki Wolina (przez Sąd Okręgowy w Szczecinie, 2009 roku) za nazwanie geja „pedałem" na zapłatę 15 tysięcy złotych (!) bądź rozwiązanie manifestacji Obozu Narodowo Radykalnego we Wrocławiu 2008 (po czym aresztowanie jej uczestników pod absurdalnymi zarzutami) mimo, iż manifestacja była wcześniej zalegalizowana. Niewiadomo czemu uczestnicy tej manifestacji byli później nachodzeni w domach przez funkcjonariuszy ABW.

Podobnie sprawa ma się z ostatnim represjonowaniem nacjonalistów we Wrocławiu. Jak wyglądała ta pozornie niegroźna sprawa?

We Wrocławiu wywieszono na mieście plakaty z cytatem z książki Oriany Fallaci „Siła rozumu", w którym czytamy m in. o tym, że radykalne grupy islamskie chcą podbić Europę, a rodzinna biała ludność staje w obliczu zapaści demograficznej. Cytat ten został zakwalifikowany przez prokuraturę jako przestępstwo, polegające na publicznym znieważaniu grupy ludności muzułmańskiej, propagowaniu ustroju totalitarnego, nawoływaniu do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych itp. Sprawców odnaleziono. Problem w tym, że plakaty odnosiły się do konkretnego tekstu źródłowego i zawierały w sobie jedynie fakty. Interpretacja być może byłaby prawidłowa gdyby sprawą nie zainteresowały się media.

Osoby zatrzymane w związku z tymi plakatami mają zarzuty działania w zorganizowanej grupie przestępczej, a także inne - świadczące o braku możliwości wyrażania swoich poglądów w III RP.

Zatrzymane w tej sprawie osoby zostały brutalnie nawiedzone (jak przestępcy) w domach bądź w firmach gdzie pracują, przez bandy funkcjonariuszy ABW w kominiarkach. A to wszystko przez plakaty z (jak widać pozornie) legalną treścią! Ludzie o niektórych poglądach politycznych traktowani są zatem dokładnie tak jak wszelka opozycja przed 1989 rokiem. Są represjonowani.

Warto dla porównania dodać sytuację z Niemczech gdzie polityczna poprawność jest czymś bardziej powszechnym niż w III RP. Jak pisze niemiecki publicysta i dziennikarz Mannheimer specjalizujący się w sprawach islamskiego fundamentalizmu - w lutym 2006 w jednej z tureckich miejscowości zamordowano katolickiego księdza Andrea Santoro. Zanim islamista strzelił mu w plecy krzyknął jeszcze „Allah jest wielki". Rok później zabito jeszcze trzy osoby pracujące w wydawnictwie biblijnym. Ani jeden polityk nie odważył się na przełamanie politycznej poprawności i zajęcia stanowiska wobec tych skandalicznych zbrodni! Reakcja mediów również była nader chłodna. Ludzie ci boją się politycznej poprawności i konsekwencji z nią związanych. W Polsce ludzi aresztuje się za plakaty z cytatami z leżących w bibliotekach książek...Jak widać po niemieckim przykładzie sprzed kilku lat - ich ostrzeżenie skierowane do społeczeństwa ma uzasadnienie w faktach.

Podobnie sprawa ma się z wydawcą magazynów „Zjednoczony Front" i „Biały Głos". Poglądy tam zawarte - owszem - mogą budzić kontrowersję (tym bardziej w kontekście do tego czym karmią nas na co dzień oficjalne media, ale to temat na inne opowiadanie), ale to nie powinno mieć znaczenia. Oba pisma nie nawoływały do nienawiści, a jedynie pisały o faktach dotyczących min różnicy w rasach ludzkich. Autor nie nawiązywał do zakazanych totalitaryzmów, a mimo to skazano go na pół roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata, opłaty sądowe oraz prawie 4.000 zł za koszty postępowania!

Jak stwierdził prokurator teksty nakręcały „niechęć" do innych narodowości. Wychodzi więc na to, że żadnemu narodowi nie można wytknąć jego wad pod groźbą ukarania! Ba - nikomu nic nie można wytknąć. „Niechęć" to pojęcie abstrakcyjne. Gdyby tego konsekwentnie przestrzegać ze świata zniknąć by musiały pewnie setki tysięcy (o ile nie milionów) wartościowych publikacji. Jak więc widać w praktyce - w niektórych kwestiach niewiele się w Polsce od 1945 roku zmieniło.

Nie tylko władza III RP korzysta z politycznej poprawności. Stała się ona narzędziem w rękach różnych (głównie skrajnie lewicowych bądź liberalnych) ekstremistów. Szczególnie lubią z niej korzystać aktywiści homoseksualni. W styczniu 2010 o kontrakcie w klubie piłkarskim „Odra Wodzisław" zaczął dyskutować  z tamtejszymi działaczami bramkarz Arkadiusz Onyszko (do tego czasu występujący w Danii). Od razu zaatakował go na łamach prasy Robert Biedroń - znany działacz gejowski. Stwierdził on, że z powodu swojej niechęci do homoseksualistów (jaką Onyszko wyraził w książce „Fucking Polak") nie powinien on grać w polskim klubie sportowym. Zagroził, że w przypadku zatrudnienia go, odwoła się do FIFA i UEFA. Na szczęście działacze Odry nie przejęli się robieniem afery przez tego aktywistę i nie brali owych bzdur pod uwagę („Jego poglądy zupełnie nam nie przeszkadzają" - „Gazeta Wyborcza", dodatek „Sport", wypowiedź działacza z 18.01.2010).

Ale jak widać wykorzystujący polityczną poprawność przepychają się w III RP łokciami choć jeszcze trochę potrwa zanim ta osiągnie tak absurdalny kształt jak przykładowo na Wyspach Brytyjskich.

Jeśli chodzi o Wyspy to chciałbym tu przytoczyć swój ulubiony przykład, który wyczytałem w publicystyce Jakuba Kumocha (min współpracownik przy programie „Wojna światów" na TVP2, miesięcznik „Niezależna Gazeta Polska Nowe Państwo"). Otóż pewien pracownik opieki społecznej z Londynu próbował pomóc jednej z klientek na londyńskim Wandsworth (2009 rok). Była nieuleczalnie chora i opowiadała o tym pracownikowi opieki. Mówiła, że lekarze próbowali już wszystkiego, a ten odpowiedział, że czasami lekarze nie znają wszystkich odpowiedzi. Zgodziła się z nim, co sprowokowało rozwinięcie myśli: „Czasem odpowiedzią jest Bóg. Myślała pani o tym?". Kobieta rzekła, że „religię ma już za sobą" i wyszła. Następnego dnia pracownik opieki społecznej znowu pojawił się w pracy. Tym razem czekał na niego bezpośredni przełożony. „Klientka złożyła na ciebie skargę. Rozmawiałeś z nią o religii" - powiedział. Szef nie czekał na wyjaśnienia, po prostu zdziwionego pracownika ochrona wyprowadziła z budynku. Cała ta sprawa to właśnie tragiczne skutki źle rozumianej „tolerancji" i politycznej poprawności. Za mówienie o niewygodnych dla wpływowych kręgów faktów można zostać usuniętym z pracy, a nawet skazanym.

A teraz wyobraźcie sobie jak wraz z „postępem" politycznej poprawności w III RP rozwinie się donosicielstwo (podobne do czasów PRL). Kiedy sąsiadowi będzie się za dobrze powodzić ktoś zawistny mieszkający obok może posądzić go o „używanie zakazanych słów" (bądź o „pytanie o to, o co nie można" - sam nie wiem jak nazwać te absurdy). A do takich paradoksów dochodzi, ba - są one nawet niewyobrażalnie większego formatu. Wystarczy obejrzeć film „Postęp po Szwedzku" aby wiedzieć o czym mówię.

Z drugiej strony już rodzi się opozycja w postaci zbuntowanej młodzieży, która dosyć ma politycznej poprawności. Może tak jak za PRLu „Solidarność" urośnie ona kiedyś w wystarczającą do buntu siłę? Wtedy jedynymi winowajcami będą strachliwi politycy i media - tacy jak z wspomnianego niemieckiego przykładu.

Niestety obserwując opisane wcześniej sytuacje z III RP nachodzą mnie uzasadnione wątpliwości czy oby nie zmierzamy dokładnie w to samo miejsce co Wielka Brytania bądź Skandynawia...W czasy kiedy mówienie swojego zdania będzie zakazane jeśli będzie wykraczać poza „jedyną słuszną" linię poglądową.

Arkadiusz Onyszko wyraził tylko swoje zdanie na temat homoseksualistów. Już teraz są aktywiści chcący tego zabronić. Jedynym ratunkiem dla naszego kraju zdaje się trzymanie takich ludzi z dala od władzy.

Żenuje też charakter (a właściwie jego brak) u części władzy w postaci prokuratorów, policjantów i dziennikarzy. Jak im nie wstyd po tym co przeżyliśmy w Polsce przed 1989 rokiem wprowadzać cenzurę i brać udział w zamykaniu ludzi za poglądy? Wspomnianego redaktora pism „Biały Głos" i „Zjednoczony Front" sądzono bowiem za wyrażanie poglądów, nie słyszałem by postawione mu zostały zarzuty popełnienia przestępstwa.

Jeśli w III RP można sądzić za „wywoływanie niechęci" (jak argumentowano wyrok wspomnianego wydawcy) to można sądzić tak naprawdę za wszystko - zależy co komu przypasuje. Tak nie powinno być w państwie prawa.

Każdy człowiek powinien mieć możliwość korzystania z wolności słowa i przekonań. Powinien mieć swobodę wyrażania swojego zdania na różne tematy bez konsekwencji dopóki nie namawia do przemocy.  Zresztą Konstytucja RP (art. 14) zapewnia wolność prasy i innych środków społecznego przekazu. Art. 54 zaś mówi, że każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji, a cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane. Art. 19 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka mówi zaś:

„Każdy człowiek ma prawo do wolności opinii i do jej wyrażania; prawo to obejmuje swobodę posiadania niezależnej opinii, poszukiwania, otrzymywania i rozpowszechniania informacji i poglądów wszelkimi środkami, bez względu na granice."

No, ale niestety w Polsce tak jest co najmniej od II Wojny, że prawo czy Konstytucja to jedno, a życie drugie. Dobrze jednak, że istnieją takie zapiski gdyż na ich podstawie mogę w prosty sposób pokazać, że w III RP łamane są podstawowe prawa. A osoba sądzona, rzadko ma środki aby się skutecznie bronić przed terrorem politycznej poprawności i niesprawiedliwością sądów.   

Ł.

www.inicjatywa14.net

Podziel się
oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Okiem Narodowca 11.01-17.01.2010

czwartek, 21 stycznia 2010 7:27
Okiem Narodowca:
Poniedziałek 11.01.2010
3 tys. dolarów za zniszczenie pomnika Lenina
Jurij Kazak, 7 listopada 2008 roku oblał zieloną farbą pomnik Włodzimierza Lenina stojący na centralnym placu w mieście Nowogródku na Białorusi. Miejscowy sąd, 11 stycznia 2009 roku skazał opozycjonistę na karę więzienia lub zapłatę grzywny w wysokości 8750000 rubli, co stanowi równowartość 3 089 dolarów. Skazany, na stronie Chrześcijańskiej Demokracji napisał, że elementy komunistyczne w jego kraju są hańbiące, tym bardziej, że zniszczony pomnik powstał po upadku ZSRS.

Wtorek 12.01.2010
Jak się zarabia miliardy? - świńska grypa i globalne ocieplenie
„Pandemia świńskiej grypy była fałszywa, a zamieszanie z tą chorobą miało na celu tylko jedno: dać zarobić, i to grube miliardy euro, międzynarodowym koncernom farmaceutycznym" Tak mocne oskarżenia pod adresem producentów szczepionek wysuwa Wolfgang Wodarg, przewodniczący podkomisji zdrowia Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Miliony ludzi narażono na kontakt z niebezpiecznymi szczepionkami, a kraje, które uwierzyły w zapewnienia „specjalistów" nie wiedzą co robić z pełnymi magazynami leków. O wiele więcej zarobili „obrońcy" naszej planety, chroniący nas przed globalnym ociepleniem. Owszem zmiany klimatyczne zachodzą, ale jak się okazuję według wybitnych klimatologów z Niemiec i Stanów Zjednoczonych właśnie zaczyna się okres cyklicznego globalnego ochłodzenia. Walka z mitem i zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych o 30 proc do 2030 r. może kosztować Polskę ponad 90 mld euro.

Środa 13.01.2010
Śmierć przyszła znienacka
Silne trzęsienie ziemi - 7,3 stopni w skali Richtera - nawiedziło Haiti. Centrum stolicy Port-au-Prince zostało zniszczone. Według różnych danych szacunkowych zginęło - od 40 do 200 tysięcy ludzi. Dachu nad głową zostało pozbawionych ok. 1,5 miliona ludzi. Wielka ich część cierpi z powodu braku wody pitnej i jedzenia, międzynarodowa pomoc humanitarna jest utrudniona, m.in. z powodu zniszczeń dróg i łączności.

Czwartek 14.01.2010
Wysłali Wałęsie kalendarz bez sierpnia
Krakowski Instytut Pamięci Narodowej przekazał Lechowi Wałęsie wydany przez siebie kalendarz ścienny na 2010 rok "30 lat Solidarności". W kalendarzu brakowało karty z sierpniem. "Niezwykle fatalnym zbiegiem okoliczności, jeden z niewielu wadliwych egzemplarzy trafił do rąk pana prezydenta..."napisał w oświadczeniu, zaadresowanym do Wałęsy, szef krakowskiego oddziału IPN Marek Lasota. Informacja została ciekawie skomentowana przez jednego internautę na portalu wp.pl: „Eee tam, Wałęsa uzupełni sobie sierpień kartką, którą wyrwał z teczki TW"

Piątek 15.01.2010
54 polskich ratowników i 10 psów na pomoc Haiti
Z wojskowego lotniska w Warszawie wystartował rządowy samolot z grupą ratowników, którzy lecą na Haiti w rejon trzęsienia ziemi. Na pokładzie rządowego TU-154 znajdują się 4 tony sprzętu. Lot na Haiti z międzylądowaniem potrwa ok. 16 godzin. Szczegółowe zadania dla grupy strażaków z Polski zostaną określone na miejscu katastrofy przez przedstawicieli tamtejszych władz, a sposób prowadzenia działań określi polski dowódca akcji.

Sobota 16.01.2010
Biskupi apelują o obronę kultury i piękna polszczyzny
Z apelem do wszystkich Polaków, aby zaangażowali się w inicjatywy zmierzające do obrony kultury i piękna polszczyzny - zwracają się biskupi polscy w liście pasterskim, który w niedzielę będzie odczytany we wszystkich kościołach. Zdaniem biskupów współczesny świat, o którym mówi się, że jest "globalną wioską", zbyt łatwo pozwala się zdominować przez negatywny model kultury masowej, "narzucany w radiu i telewizji". "Postępująca komputeryzacja społeczeństwa oraz rozwój elektronicznych środków komunikacji często prowadzą do zubożenia języka. Zjawisko to obejmuje wszystkie grupy społeczne" - piszą w liście biskupi.

Niedziela 17.01.2010
Ukraina: wstępne wyniki wyborów
Na Ukrainie odbyły się wybory prezydenckie. Po przeliczeniu połowy głosów oddanych w niedzielnych wyborach, Wiktor Janukowycz zwiększył przewagę nad Julią Tymoszenko. Dysponował on 37% głosów, a Tymoszenko 24% - poinformowała Centralna Komisja Wyborcza. Urzędujący szef państwa Wiktor Juszczenko uzyskał jedynie 6% poparcia. Na trzecim miejscu znajduje się były prezes banku narodowego Serhij Tihipko z 13% głosów. W drugiej turze wyborów zmierzą się Wiktor Janukowycz z Julią Tymoszenko

Wicher ONR Lubelszczyzna

www.onr.h2.pl

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

20-01-1944 Wytyczne włączenia NSZ do AK

środa, 20 stycznia 2010 7:57
Dowódca AK dostaje z Londynu od Naczelnego Wodza gen Sosnkowskiego „Wytyczne włączenia NSZ do AK". Były one zdecydowanie bardziej korzystniejsze niż wcześniejsze propozycje złożone przez dowództwo AK. „Wytyczne" pozwalały zachować NSZ znaczny zakres ich samodzielności. 

www.endecja.pl

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Nowy termin: Koncert w Krakowie

wtorek, 19 stycznia 2010 8:51
W Krakowie 5 lutego w klubie Rotunda (ul.Oleandry 1) o godzinie 19.00 odbędzie się koncert ku pamięci Żołnierzy Wyklętych. Zagrają De press i Kryzys.



Wpływy z biletów zostaną przeznaczone na pomoc dla Kombatantów Podziemia Antykomunistycznego

Bilety do nabycia w klubie Rotunda.

za: rotunda.pl

www.nacjonalista.pl

Podziel się
oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Dyktatura mniejszości

poniedziałek, 18 stycznia 2010 13:54
„Geje chcą abym strzelił sobie w łeb" - z takimi słowami mogliśmy zapoznać się na stronie sportfan.pl 13 stycznia. Wypowiedział je Arkadiusz Onyszko - bohater głośnej w ostatnich dniach afery, związanej z transferem do Odry Wodzisław. Kiedy pojawiły się plotki o powrocie Polaka do naszej ligi głos zabrał czołowy aktywista homoseksualny Biedroń (chyba dlatego, że w ostatnim czasie o nim zapomniano...)

W myśl zasady „nie ważne jak mówią - byle mówili" wywołał skandaliczną aferę grożąc donosem do FIFA i UEFA w momencie zatrudnienia Polaka w śląskim klubie. Jaki jest powód oburzenia Biedronia? Otóż Onszyko jest autorem książki, w której negatywnie wypowiedział się na temat homoseksualistów. Jak każdy facet stwierdził, iż nie życzy sobie aby po ulicach chodzili całujący się faceci bądź inni zboczeńcy podczas tzw. „parad równości". To wystarczyło, żeby nazwać bramkarza homofobem i rozpocząć kampanię przeciwko niemu. Co ciekawe wcześniej homoseksualni aktywiści zablokowali mu możliwość transferu do Anglii z tego samego powodu. Jak więc widać mamy przykład na jawną dyktaturę mniejszości.

W sytuacji kiedy przeciętny heteroseksualny człowiek chciałby zaprotestować z powodu gry w jego ulubionym zespole homoseksualisty zostałby od razu nazwany homofobem bądź nawet faszystą. Jak zresztą pokazał przykład jednego z meczów Ekstraklasy (o którym pisałem w innym tekście) za wyrażanie swojego zdania kibice są siłą usuwani z obiektu sportowego. Teraz wmieszali w to nawet sportowców...

Homo aktywista czuje się bezkarny i jawnie dyskryminuje ludzi ze względu na głośne wyrażanie swojego zdania. Biedroń chciałby aby każdemu podobał się obrzydliwy widok dwóch całujących się facetów, a przynajmniej żeby głośno nie wyrażano swego sprzeciwu. Oznaczało by to, że geje staliby się nadludźmi, którzy mogą Cię bezkarnie prowokować bez obawy o jakiekolwiek konsekwencje. Ty bowiem w razie głośnego protestu wobec promocji zboczeń zostałbyś skazany przez sąd. Do tego dążą homoseksualni aktywiści i dali na to nie raz dowód (choćby podczas debat na żywo przeciwko Korwinowi Mikke bądź Cejrowskiemu).

Co ważne ci ludzie często działają w tzw. ruchu antyfaszystowskim. Na przykład podczas manifestacji 11 listopada w Warszawie, do antyfaszystów, którzy protestowali przeciwko Dniu Niepodległości obchodzonemu przez narodowców (!) przemawiał czarnoskóry działacz gejowski Krystian Legierski. Jednocześnie te same osoby („antyfaszyści") uprawiają homo faszyzm narzucając swoją wolę innym i zakazując wyrażania własnego zdania. 

Powiązane z nimi stowarzyszenie „Nigdy Więcej" redaguje także „stadionowe listy symboli zakazanych", wiele mówi o wyrzuceniu polityki ze stadionów. Kiedy jednak geje uprawiają politykę i mieszają w to tak ważną sprawę jak transfer sportowca - Rafał Pankowski i jego koledzy milczą. Wolność słowa dla wybranych...

Być może dzięki tej sprawie chociaż jeden z Was przejrzy na oczy jeśli jeszcze ma pozytywne bądź obojętne nastawienie do homoseksualnych działaczy.   

Ł.

www.inicjatywa14.net

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


niedziela, 22 października 2017

Licznik odwiedzin:  79 730  

Kalendarz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

O mnie

Świdnica

Kontakt:

nacjonalista.swidnica@wp.pl

lub

onr@vp.pl

O moim bloogu

"Jestem Polakiem - więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka." Roman Dmowski

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Forum Narodowiec.com.plr __________________ Deklaracja członkowska Narodowych Sił Zborjnych. Należy ją wypełnić własnoręcznie, podpisać i razem z CV wysłać na adres: Związek Żołnierzy NSZ skr. pocztowa nr 1013 20-050 Lublin 8: BANER ANW IN14 AutonomPl Altermedia RSA radicalinfo Nrstreetart __________________

Statystyki

Odwiedziny: 79730
Wpisy
  • liczba: 162
  • komentarze: 396
Galerie
  • liczba zdjęć: 62
  • komentarze: 11
Punkty konkursowe: 967
Bloog istnieje od: 3326 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Wiadomości