Bloog Wirtualna Polska
Są 1 259 903 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Salut Rzymski

sobota, 20 września 2008 13:45

Znaczenie gestu: Salut Rzymski


Jednym z podstawowych elementów wiedzy narodowca, powinna być jego znajomość historii salutu rzymskiego. Ileż to razy słyszymy w mediach nadmuchane hasła o „Hitlerowskich gestach", „nazistowskim salucie" itp. Czas zerwać z tą wrogą propagandą, przełamać łańcuchy które trzymają prawdę w niewoli i pokazywać ludziom czym jest gest którym się posługujemy. Wytłumaczenie tego nie będzie jednak możliwe bez dostatecznej wiedzy, dlatego też postanowiłem napisać krótkie streszczenie historii salutu, a całość ozdobić materiałem zdjęciowym, ażeby nawet „niewierny Tomasz" uwierzył w prawdziwość tego co tutaj wyczyta.

Czy Cezar był Hitlerowcem?

Jeżeli wierzyć specjalistom z Gazety Wyborczej, to śmiało możemy stwierdzić, iż starożytni Rzymianie z Cezarem na czele unosili prawą dłoń ku górze, wykrzykując radośnie „Heil Hitler".
Jak wiadomo, specjaliści „gazjety" lubią się mylić i prawda wygląda nieco inaczej... Rzym - to właśnie tutaj prawdopodobnie rozpoczyna się historia salutu o którym mówimy i który zyskał właśnie tytuł Rzymskiego. Już starożytni rzymianie podnosili dłoń ku górzę pozdrawiając się w ten sposób, gladiatorzy pozdrawiali tym gestem tłum, a Cezar swój lud. Legioniści Cezara witali go natomiast odbijając prawą (zaciśniętą pięść) od klatki piersiowej (z lewej strony).


Salut rzymski na obrazie Jacques'a-Louis Davida, (1784)
 
Czy przeczytamy o tym w encyklopedii?

Wikipedia podaje na temat salutu rzymskiego takie oto informację:

gest oznaczający pozdrowienie, odpowiadający i często towarzyszący zawołaniu Ave (łac. "bądź pozdrowiony"). W starożytnym Rzymie, a także w wielu innych kulturach pochodzenia indoeuropejskiego wykonywano go poprzez wzniesienie wyprostowanej prawej ręki ku słońcu. Bardzo prawdopodobne jest, iż gest ten ma związek z kultem solarnym.„ (http://pl.wikipedia.org/wiki/Salut_rzymski)

XX wiek, wiekiem salutu

Nie jest to wcale przesadzone stwierdzenie, otóż w wieku XX w całej europie pozdrawiano się gestem o którym cały czas mowa. Przybierał on różne formy, krzyczano przy tym różne hasła.
W Polsce nie odbijano dłoni od piersi i nigdy nie wykrzykiwano, haseł „sieg heil" czy też „heil hitler" - jak miało to miejsce w III Rzeszy i jest to raczej oczywiste. Unoszono prawą dłoń ku górze wymawiając słowa „Czołem Wielkiej Polsce", „Chwała Wielkiej Polsce" i temu podobne, dodatkowo narodowcy trzymali kciuk po za dłonią w przeciwieństwie do hitlerowców. Trzeba tutaj jasno powiedzieć, że ludzie którzy pozdrawiali się salutem rzymskim walczyli z okupantem hitlerowskim. Okres XX lecia między wojennego w Polsce jak wiemy był okresem burzliwym, dlatego też gest ten stał się również gestem pokoju. Dlaczego? Otóż kiedy dwie osoby szły w dość sporej odległości od siebie unosiły prawą dłoń ku górze aby pokazać, że nie trzymają tam żadnej broni, witając się tym samym z odległości. Zauważmy, że takie powitanie (na odległość) przetrwało w ludzkiej świadomości do dzisiaj, bo jak inaczej witamy kolegę widząc go z daleka? Jako ciekawostkę należy dodać, iż członkowie OWP (Obozu Wielkiej Polski) unosili prawą dłoń z wyprostowanymi tylko trzema palcami. Gestem tym w Polsce pozdrawiali się harcerze, piłkarze, wojskowi, politycy - ogólnie rzecz biorąc każdy. Gestu tego używano w wielu krajach- Polsce, Hiszpanii, Rumunii (...) i nie po to by pozdrawiać Hitlera, lecz po to by pozdrawiać siebie na wzajem. Jeżeli by iść tokiem rozumowania gazety wyborczej (i innych...) należało by stwierdzić, że Polacy mieli rozdwojenie jaźni, bo pozdrawiali się gestem Hitlerowskim i z Hitlerem walczyli. Na szczęście jesteśmy Ludźmi i cechuje nas umiejętność samodzielnego myślenia - wnioski nasuwają się same. W Hitlerowskich Niemczech witano się też poprzez zwykłe podanie dłoni (i dysponuje na to materiałem zdjęciowym) czy w takim razie to też należało by uznać za gest nazistowski...? odpowiadać na to pytanie chyba nie trzeba.

Salut Rzymski w wykonaniu Rumunów (Legion Świętego Michała Archanioła)



Salut Rzymski w wykonaniu polskich harcerzy (połowa lat 30 ubiegłego wieku)


Piłkarze Wisły Kraków pozdrawiają kibiców wykonując Salut Rzymski


Władze Stronnictwa Narodowego Salutują w czasie pogrzebu Romana Dmowskiego


ONRowcy Salutują w czasie pogrzebu Romana Dmowskiego


Salutujący hierarchowie kościoła w Hiszpanii w 1936 roku.


Salut Rzymski wykonują Palestyńscu ochotnicy.


Salutujący sympatycy Hiszpańskiej Falangi - 18 lipiec 2007 rok.

 
 

No dobrze, salut nie jest więc pozdrowieniem Nazistowskim i nie używamy go w takim znaczeniu, ale źle się on kojarzy i nie powinniśmy się nim posługiwać.
Nie ma nic bardziej błędnego niż to stwierdzenie. Jesteśmy wojownikami prawdy, o prawdę walczymy. Nie zależy nam przecież na tym co i jak się kojarzy, leczy na tym czym jest naprawdę. To jest nasz cel, ukazać prawdę. Jeżeli mielibyśmy się opierać tylko i wyłącznie na skojarzeniach to świat wyglądał by ogólnie dziwnie a ludzie popełniali by owiele więcej błędów niż popełniają obecnie. Często mówimy „Prawda ponad wszystko" stosujmy się więc do tego w codziennym życiu. Salut rzymski jest tradycyjnym pozdrowieniem którego używali nasi przodkowie i tego będzeimy się trzymać.

Dziennik Piaseckiego (www.piasecki.bloog.pl)


Saluto romano

Pewien gest wywołuje burzę w mediach, ilekroć się gdzieś pojawi. Jego demonstrowanie podlega penalizacji, a w publicystyce roi się od głosów albo z tego zadowolonych, albo narzekających, że podlega za słabej penalizacji. Chodzi oczywiście o rzymskie pozdrowienie, uznawane przez autorów medialnych komunikatów – a więc zapewne i przez wszystkich nieszczęsnych ludzi, którzy swą wiedzę o świecie czerpią głównie z telewizora i/lub gazet – za symbol nazistowski.

Reporterzy TVN zwykli je nawet nazywać robieniem ‘hajhitla’. Cóż, jeśli ktoś ma pracowników p. Waltera (oraz innych prasowych i telewizyjnych bonzów) za autorytety w dziedzinie historii czy nauk politycznych, pozwolę sobie już na wstępie niniejszego tekstu wyzwać go od naiwniaków. Jeśli zaś któryś z czytelników tego artykułu uważa salut rzymski za propagowanie nazizmu, to po pierwsze też jest naiwniakiem, a po drugie niech nie traci czasu na dalszą lekturę, tylko natychmiast telefonuje na policję, pisze zawiadomienie do prokuratury i szuka sposobu na zaalarmowanie ABW. Oświadczam bowiem, iż będąc w pełni świadomym swego działania, wielokrotnie wykonywałem saluto romano, także publicznie i w obecności mediów. I uczynię to jeszcze nieraz.

   Za każdym razem, kiedy wybucha kolejna – pożal się, Boże – afera, bo w gazecie lub telewizyjnym serwisie zamieszczono zdjęcie, na którym nieznani nikomu młodzi ludzie (nierzadko w stanie dalekim od trzeźwości) wyciągają ręce w rzymskim pozdrowieniu, obok głosów niebotycznego oburzenia odzywają się i inne, tłumaczące incydent dogłębną ignorancją sprawców zamieszania w zakresie najnowszej historii. Mówią: to wygłup, wyrostki nie zdają sobie sprawy, z czym się wiąże taki gest i kto go używał, trzeba ich uświadomić. W większości przypadków niewątpliwie należy przyznać im rację, jednak ignorancję wypada wypomnieć również każdemu, komu rzymski salut kojarzy się wyłącznie z wyjątkowo antypatycznym krzykaczem o charakterystycznym, kwadratowym wąsiku, konwulsyjnie wymachującym prawym ramieniem w opasce ze swastyką. Ów nieciekawy typek nie wynalazł saluto romano i nie on uczynił go symbolem politycznym, skoro używali go już starożytni Rzymianie. Uzasadnianie tego pozdrowienia sympatię dla antycznego Rzymu – co czynią niektórzy „przyłapani” – ma jednak wydźwięk tragikomiczny, kiedy posługuje się nim Anglik, Hiszpan czy Polak. Tradycję polityczną, do której odwołuje się rzymski salut, znajdujemy nie w Antyku, lecz w dwudziestoleciu międzywojennym.

   Za wypromowanie saluto romano odpowiada wybitny włoski poeta, dramaturg i powieściopisarz Gabriele D’Annunzio (1863-1938), podczas I wojny światowej wsławiony jako bohater walk na morzu, lądzie i w powietrzu. W 1919 r., w proteście przeciw nienależytemu wykorzystaniu przez Włochy ich drogo okupionego krwią udziału w wojnie („kalekie zwycięstwo”) oraz powojennemu upadkowi ducha wśród rodaków, D’Annunzio na czele awanturniczych oddziałów zwanych arditi („śmiałkowie”), złożonych z wojennych weteranów oraz politycznych radykałów różnej maści, opanował adriatycki port Fiume (ob. Rijeka), nad którym zwierzchnictwo włoski rząd daremnie usiłował uzyskać drogą dyplomatyczną. Zająwszy miasto, proklamował powstanie na jego terenie nowego państwa – Regencji Carnaro – stając na jego czele z tytułem Komendanta. Za hymn służyła żołnierzom D’Annunzia pieśń „Giovinezza” („Młodość”). Romantyczny poeta-wojak wprowadził w swym państewku bogaty ceremoniał, obejmujący m.in. salut dłonią trzymającą sztylet, bojowe okrzyki (np. „A noi!” – „Do nas!” – było zawołaniem eskadry lotniczej, w której walczył podczas wojny) oraz, oczywiście, rzymskie pozdrowienie. To ostatnie, znane Włochom ze starożytnych posągów cesarzy, budziło jednoznaczne sentymenty. Gest zdobywców – centurionów i prokonsulów – przypominał czyny z epok największej świetności Rzymu. Przywoływał mocarstwową, imperialną wizję państwa. Wyrażał chęć odrodzenia rzymskich cnót i ducha niepokonanych legionów… Rządy włoskiego warlorda w Fiume po niespełna półtora roku zlikwidowała interwencja wojsk regularnych, lecz całą stworzoną przezeń symbolikę zdążył przejąć ruch faszystowski, dynamicznie rozwijający się pod wodzą Benita Mussoliniego. Przywódca faszystów błyskawicznie odniósł oszałamiający sukces: nie kłaniając się masom wyborczym ani tzw. liczącym się partiom politycznym stanął na czele rządu, po czym skutecznie przywrócił porządek w państwie, które w okresie powojennym trzeszczało coraz głośniej w szwach pod ciśnieniem nadchodzącej rewolucji społecznej. Nowy premier Włoch zyskał za granicą ogromną popularność (hołdy składali mu m.in. Freud, Ghandi i Shaw, nie wspominając o Churchillu, który układał na jego cześć całe peany). Nic więc dziwnego, że wizualny styl jego ruchu ochoczo zapożyczały ugrupowania podobnego typu w innych państwach, łączące rewolucyjne i paramilitarne metody działania z nowym, antymaterialistycznym rodzajem nacjonalizmu. Tych zaś nie brakowało; I wojna światowa gwałtownie podniosła temperaturę życia politycznego w Europie.

   Symbolikę z Włoch skopiowali między innymi naziści (np. tak zwana niemiecka wrona to podróbka rzymskiego orła legionowego) i tylko o nich się w tym kontekście pamięta. To rażąca deformacja historii, jeśli wziąć pod uwagę fakt, iż rzymskim pozdrowieniem posługiwały się liczne nurty narodowo-radykalne, odległe ideowo od nazistowskiej „rewolucji nihilizmu” – rumuński prawosławny Legion Michała Archanioła czy katolickie: polski RNR-Falanga i belgijski Christus Rex. Salutu rzymskiego używano również w opartych na chrześcijańskim solidaryzmie, zachowawczych państwach autorytarnych: królestwie Węgier pod rządami regenta adm. Miklósa Horthy’ego (1868-1959), Austria kanclerzy Engelberta Dollfussa (1892-1934) i Kurta von Schuschnigga (1897-1977), Portugalii Antonia Salazara (1889-1970) oraz Hiszpanii gen. Francisca Franco (1892-1975). Stanowił ona także organizacyjne pozdrowienie Frontu Odrodzenia Narodowego, utworzonego w 1938 r. przez rumuńskiego króla Karola II (1893-1953) jako ruch jedności narodu – przeciwwaga dla partii, anarchizujących życie polityczne swymi utarczkami; Front głosił ideę budowy silnego państwa i wzmocnienia autorytetu monarchy (na czele popieranego przezeń rządu stanął cerkiewny dostojnik, patriarcha Miron Cristea). Z mniej głośnych ugrupowań stosujących rzymski salut wymienić można łotewskich nacjonalistów znanych jako Perkonkrusts (Krzyże Błyskawicy). Założył je na początku lat trzydziestych Gustavs Celminš, weteran ochotniczej kompanii studenckiej z czasów wojny między narodami Europy Wschodniej a bolszewikami (1918-1920); jego członkowie, umundurowani w szare koszule, pozdrawiali się, wznosząc prawe ramię z okrzykiem „Cześć walce!”. W Polsce saluto romano przyjął też działający na Śląsku, chrześcijańsko-socjalistyczny Radykalny Ruch Uzdrowienia, w późnych latach trzydziestych współpracujący z sanacyjnym Ozonem.

   Co ciekawe, rzymskie pozdrowienie obowiązywało również w żydowskim Związku Trumpeldora (Brith Trumpeldor, w skrócie Bejtar), założonym w 1923 r. przez Włodzimierza Żabotyńskiego. Bejtar działał w szeregu państw europejskich, propagując koncepcję uzyskania niepodległego państwa dla Żydów metodą walki zbrojnej. Jego działacze wykonywali salut rzymski z okrzykiem „Tej Haj” (była to nazwa kolonii w północnej Palestynie, gdzie w walce z Arabami poległ patron organizacji, były oficer rosyjskiej armii Józef Trumpeldor). Związek oficjalnie współpracował z włoskimi faszystami (np. organizował obozy szkoleniowe wspólnie z faszystowską młodzieżówką - Balillą), a jego umundurowanie obejmowało charakterystyczne, brunatne koszule (sic!). Spośród wszystkich narodowo-radykalnych ruchów międzywojnia to właśnie żydowski Bejtar jako jedyny był ideologicznie pokrewny nazistom. O ile bowiem nacjonalizm innych narodowych radykałów osadzony był wyraźnie w kontekście chrześcijańskim (co odróżniało go także od antychrześcijańskiego faszyzmu włoskiego), o tyle Bejtar – podobnie jak naziści – wyrastał ze światopoglądu ateistycznego i materialistycznego, który wiódł go do deifikacji własnego narodu (lider Bejtaru Żabotyński mawiał: „Jedynym bogiem jest Izrael.”). Do obcych Związek nastawiony był szowinistycznie, co w latach czterdziestych znalazło wyraz w zbrodniach popełnianych przez jego bojówkę (Irgun Cwai Leumi, znaną bardziej po prostu jako Irgun) na każdym, kogo postrzegano jako przeszkodę na drodze do stworzenia państwa Izrael. (Zbrodnie te były tak okrutne, że działalność Irgunu potępiała nawet główna żydowska organizacja paramilitarna – Hagana.). Można by rzec: chichot historii…

   Przytaczając powyższe fakty, zawsze słyszę tę samą, płaczliwą odpowiedź: „No dobrze, ale co z tego, skoro wszystkim ten gest kojarzy się jednoznacznie?”. Cóż, w takim razie kojarzy się błędnie i czas już najwyższy, by przestał się tak kojarzyć. Mnie rzymskie pozdrowienie kojarzy się bardzo pozytywnie: z integryzmem religijnym, bojowym antykomunizmem, porządkiem autorytarnym, sprzeciwem wobec partyjnictwa, silnym państwem etc. Na próby moralnego szantażu z Hitlerem w tle najlepszej odpowiedzi udzielił zaś prezes Organizacji Monarchistów Polskich p. Adrian Nikiel, kiedy – polemizując z pewnym „antyfaszystą” – napisał: „Jeżeli p. Lechicki tak obawia się określonych ruchów ręką, informuję, że np. Hitler podawał rękę na powitanie, a zatem Autor musi się tego wystrzegać, bo zostanie nazistą.”

   Niniejszy artykuł stanowi reakcję na pocieszną w gruncie rzeczy próbę rozpętania afery przez innego „antyfaszystę” po tym, jak w moim rodzinnym Krakowie działacze Narodowego Odrodzenia Polski wykonali ponoć rzymski salut pod Krzyżem Katyńskim. Ów zatroskany społecznik złożył do prokuratury doniesienie o popełnieniu przestępstwa, lecz sąd umorzył sprawę z uwagi na „niewykrycie sprawców”. Gdyby jednak tych tak zwanych „sprawców” (może od razu „zbrodniarzy”?!) znaleziono, czy powinni być ukarani? I za co? Za to, że „nawiązują do nazizmu” – co jest zwykłym łgarstwem (NOP nawiązuje do przedwojennego, patriotycznego ONR, nie antypolskiego totalitaryzmu zza zachodniej miedzy)! A dlaczego nie podlega penalizacji, dajmy na to, noszenie tzw. pacyfy, nawiązującej jednoznacznie do ruchów, które głosiły libertynizm, apologię „poszerzaczy świadomości” i sekt oraz postulaty antypaństwowe (wszędzie, gdzie działały), a w praktyce ciągnęły młodzież w bagno prostytucji, narkotyków lub pospolitych przestępstw? Tymczasem saluto romano odwołuje się do tradycji ideowej nieporównywalnie wspanialszej niż ten lewacki znaczek – do tradycji znaczonej nazwiskami takich mężów stanu jak Horthy, Dollfuss, Salazar czy Franco.

Pozdrawiam wszystkich czytelników. Na sposób rzymski.

Adam Danek (www.nacjonalista.pl)


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

14 kwiecień 1934, Warszawa. - Program Obozu Narodowo-Radykalnego.

czwartek, 18 września 2008 17:57

W poczuciu odpowiedzialności dziejowej wobec Narodu, przedstawiciele młodego pokolenia polskiego stwierdzają:

że wielkie przemiany społeczne, wstrząsające podstawami całego dzisiejszego świata, wymagają nowych metod, nowych haseł i nowych ludzi, że szerzący się kryzys, oraz pogłębiająca się stale nędza ludności polskiej, domagają się stanowczego zerwania z obecnym ustrojem i zdecydowanie narodowej polityki gospodarczej,

że istniejące dotychczas ugrupowania polityczne zbyt wrosły w dzisiejsze stosunki, aby mogły się im przeciwstawić, a będąc rozdarte sporami o przeszłość, nie są zdolne skupić wszystkich zdrowych sił narodu do walki o przyszłość Polski,

że wreszcie ruch, zmierzający do uzdrowienia stosunków moralnych, politycznych i gospodarczych w Polsce, nie może obejść się bez skrystalizowanego wyrazu i bez organizacyjnej odrębności, i nawiązując do dawnych wielkich ideałów ruchu wszechpolskiego - powołują do życia "Obóz Narodowo-Radykalny".

Obóz Narodowo-Radykalny, wychodząc z pokolenia, które na polach bitew walczył o istnienie i granice Polski - i w zrozumieniu wartości tej ofiary - chyli czoła przed krwią, przelaną dla Polski, bez względu na to, kiedy i w jakich formacjach została przelana, a piętnuje tych, którzy na ofiarach krwi budują własne korzyści.

Obóz Narodowo-Radykalny jest dalszym ciągiem Ruchu Młodych, obejmujących pokolenia, wychowane bądź w czasie wojny, bądź już w niepodległej Ojczyźnie. Ruch ten potrafił niegdyś na łamach akademickich oczyścić życie młodzieży z wpływów żydowskich, a - jako Obóz Wielkiej Polski - objąć masy chłopów, robotników, mieszczan i inteligentów, zatrzeć różnice klasowe i dzielnicowe i sprawić, że młode pokolenie jest najbardziej polskie z krwi i ducha.

Obóz Narodowo-Radykalny stoi na gruncie zasad katolickich, w szczególności zaś dążyć będzie do tego, by prawodawstwo zapewniało wychowanie chrześcijańskich pokoleń, wzięło pod opiekę zadania rodziny i umożliwiło oparcie życia politycznego i gospodarczego na podstawach moralności katolickiej.

>Obóz Narodowo-Radykalny wychodzi z założenia, że w Państwie Polskim gospodarzem winien być Naród Polski, zorganizowany jako jedna niepodzielna całość. Na powyższej zasadzie opiera następujące wytyczne, które staną się podstawą programu, uchwalonego na pierwszym zjeździe wszechpolskim ONR:

Państwo Polskie winno objąć swym zasięgiem kulturalnym i politycznym i swoimi granicami wszystkie ziemie zamieszkane zwartą masą przez Polaków, oraz pozostające pod wpływami polskiej cywilizacji.

Państwo Polskie powinno być organizacją zbrojną Narodu, w którym duch żołnierski przenika Naród, a duch narodowy armię, służba wojskowa zaś stanowi zaszczytny obowiązek każdego Polaka i najważniejszy etap wychowania narodowego.

W Państwie Polskim prawa publiczne posiadać mogą tylko ci, którzy są dziedzicami cywilizacji polskiej lub godni są stać się jej współtwórcami. Ludność ruska i białoruska winna posiadać pełne prawa obywatelskie. Żyd nie może być obywatelem Państwa Polskiego i póki jeszcze ziemie polskie zamieszkuje - powinien być traktowany jedynie jako przynależny do państwa.

Dzisiejszy ustrój gospodarczy, opierający się na niesprawiedliwości społecznej, będący źródłem wpływów żydowskich, oraz nędzy i wyzysku polskich mas pracujących, musi być obalony, jako niemoralny i szkodliwy dla Narodu. Narodowy ustrój gospodarczy winien być oparty na nowym człowieku, wychowanym w zasadach chrześcijańskich i świadomym swych obowiązków wobec własnego narodu. Własność prywatna, będąc funkcją społeczną, powinna być chroniona przez prawo jako podstawa bytu rodziny, nie zaś jako źródło wyzysku i nadużyć.

Naród Polski winien być właścicielem bogactw naturalnych kraju i jedynym ich gospodarzem. Naczelnym celem gospodarki narodowej jest zapewnienie bytu każdemu Polakowi a całemu Narodowi niezależności gospodarczej, niezbędnej do posiadania niepodległości politycznej. Wytwórczość polska, uniezależniona od koniunktury światowej, zaspokoić powinna wszystkie istotne potrzeby gospodarstwa narodowego.

prawo do posiadania ziemi polskiej ma przede wszystkim chłop polski. Państwo powinno dążyć do wytworzenia jak największej ilości drobnych i średnich gospodarstw przez parcelację wielkich obszarów rolnych /latyfundiów/. Żydowskie pośrednictwo w handlu produktami rolnymi, będące źródłem nędzy wsi polskiej, musi być usunięte.

Ciągłe umniejszanie majątku narodowego przez kapitał międzynarodowy winno być przerwane przez wywłaszczenie i unarodowienie zakładów użyteczności publicznej, oraz wielkich przedsiębiorstw górniczych, hutniczych i elektrowni opartych na kapitale obcym.

Każdy polak ma prawo do pracy w Polsce. Państwo polskie winno stworzyć warunki, umożliwiające powstawanie małych zakładów rzemieślniczych i przemysłowych. Bezrobotni Polacy ze wsi i miast winni znaleźć zajęcie w handlu, przemyśle i rzemiośle. Emigrować z Polski powinni Żydzi, nie zaś zmuszeni do tego nędzą chłop i robotnik polski. Odżydzenie miast i miasteczek polskich jest niezbędnym warunkiem zdrowego rozwoju gospodarstwa narodowego.

Ustrój narodowy państwa oparty być musi na hierarchii wynikającej ze stopnia związania losów każdego Polaka z losami Narodu, jako całości, nie zaś na hierarchii pieniądza i materialistycznym stosunku do państwa, na czym oparte są dzisiejsze ustroje, zarówno parlamentarne, jak i policyjne. Władzę w państwie winna sprawować hierarchiczna organizacja Narodu, w której każdy Polak na właściwym terenie współdziała w rządach narodowych. Ustrój narodowy przywrócić musi powagę i rządy prawa, odrodzenie godności osobistej Polaka i zastąpić rządy mechanicznej siły rządami autorytetu państwa. Zajmowanie wyższego stanowiska w organizacji politycznej Narodu nakładać będzie na każdego większe obowiązki i większą odpowiedzialność, nie zaś stawać się źródłem przywilejów i korzyści.

Obóz Narodowo-Radykalny, opierając się na tych zasadach, zwalczać będzie zdecydowanie wszystko, co godzi w całość Narodu Polskiego, a przede wszystkim międzynarodowe organizacje komunistyczne, masońskie i kapitalistyczne. ONR przystępuje do pracy z głęboką wiarą, że program jego skupi pod sztandarami narodowo-radykalnymi całe młode pokolenie polskie, a jego praca i walka doprowadzi do wywołania wielkiego ruchu i urzeczywistnienia idei Wielkiej Polski.

Komitet Organizacyjny Obozu
Narodowo-Radykalnego

Władysław Dowbor, Tadeusz Gluziński,
Jan Jodzewicz, Jan Mosdorf,
Mieczysław Prószyński, Tadeusz Todtleben,
Wojciech Zaleski
Jerzy Czerwiński

"Sztafeta", dod. nadz.15 IV 34r

www.onr.h2.pl


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Marsz Mocarstwowy w rocznicę założenia NSZ

niedziela, 14 września 2008 23:37
Brygada Mazowiecka ONR zaprasza do Warszawy na marsz, który odbędzie się w rocznicę założenia Narodowych Sił Zbrojnych.


Dość już myślenia o Polsce wyłącznie w kategoriach neokolonialnych! Pragniemy pokazać uśpionemu Narodowi i pogrążonemu w kompleksach społeczeństwu, że Polska wcale nie musi być prowincją UE lub stanem USA. Nasza historia zobowiązuje nas do tego, by myśleć o Polsce w diametralnie innych kategoriach.

My chcemy Polski wielkiej i suwerennej, dumnie niosącej sztandar swojej Wiary i Cywilizacji!


ONR
nacjonalista.pl

Podziel się
oceń
1
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Zasady programu Narodowo-Radykalnego.

niedziela, 14 września 2008 13:20

Polska stoi w przededniu przełomu.
Ginie zbankrutowana w Europie epoka materializmu, ginie świat dowolnej moralności - załamują się rządy tajnych organizacji, rozsypuje się w gruzy kapitalistyczny ustrój wszechwładzy pieniądza.
Nadchodzi nowa epoka - Ruch Młodych jest wyrazem jej dążeń. Wiara w prawdy bezwzględne jest istotą ducha czasów nowych. Jednostka - otrzymując bezwzględną podstawę do oceny wszelkich zjawisk - staje się zdolna wywierać świadomy wpływ na bieg życia. Ludzie czasów nowych działają, hierarchicznie zorganizowani, powszechną wolą wychowywania całego Narodu w imię prawd bezwzględnych.
Czasy nowe niosą zasadniczą dążność wciągania każdego członka Narodu do twórczości kulturalnej i cywilizacyjnej i do dania każdemu rzeczywistego udziału w rządach. Prąd ten nadaje zbliżającemu się przełomowi w Polsce charakter specjalnie jaskrawy i ostry.
Polska z ginącej epoki - to Naród o zbutwiałej kulturze szlachecko-inteligenckiej i biernej kulturze chłopskiej. Warstwa świadomych sił Narodu jest tam nieproporcjonalnie nikła, większa część sił narodowych tkwi w bezczynności.
Ruch Młodych niesie odrodzenie - odrodzenie przez wstrząs. Trzeba zatargać najtajniejszym wnętrzem duszy polskiej, trzeba uderzyć miażdżącą pięścią we wszystko, co odgradza Polaków od świadomego udziału w twórczym życiu Narodu, trzeba wyplenić bierność, klasowość, krzywdę i nędzę, brudny interes jednostek.
Siły duchowe Narodu, wyzwolone i spotęgowane wielokrotnie przez przełom, zostaną użyte do budowy Wielkiej Polski w imię następujących zasad:

PRAWDY BEZWZGLĘDNE.

1. Bóg jest najwyższym celem człowieka.

Cel ostateczny jednostki jest nadprzyrodzony, życiowe działania muszą być skierowane do osiągnięcia szczęścia w bezwzględnej, najwyższej wartości - Bogu. W Bogu, którego stosunek do ludzi ujmuje i tłumaczy religia katolicka.

2. Drogą człowieka do Boga - praca dla Narodu.

Cel nadprzyrodzony człowieka - zbliżenie się do Boga - może być osiągnięty tylko przez najwyższy rozwój wartości duchowych jednostki. Najwyższy poziom rozwoju duchowego zdobywa zdrowa duchowo i fizycznie jednostka przez pracę dla Narodu, która rozwija szlachetne, bezosobiste wartości charakteru, zmusza umysł do osiągnięcia najwyższego poziomu.

Przyszłość związała bezpośrednio i uzależniła wartość duchową Polaków od stanu środowiska narodowego, w którym się urodzili, wychowali i żyją. Ten tysiącletni związek jednostki z Narodem nakazuje tym bardziej każdemu Polakowi pojmowanie pracy dla Polski, jako warunku osiągnięcia pełnego rozwoju własnych wartości duchowych, rozwoju, przybliżającego człowieka do jego celu ostatecznego - Boga.

3. W tworzeniu wielkości Narodu - szczęście i rozwój człowieka.

Prawdziwe szczęście człowieka nie polega na zadowoleniu tylko potrzeb materialnych, na wygodnym życiu, czy braku trosk. Tylko spełnianie celu swego istnienia daje poczucie wewnętrzne prawdziwego szczęścia, którego przejawem jest powiększanie i rozwój własnej wartości.

Tworzenie wielkości Narodu dokonywa się największym wysiłkiem charakteru i umysłu członków. Ten sam wysiłek duchowy wnosi wartość jednostki na najwyższy osiągalny poziom, uświadamia jej sens istnienia, daje poczucie szczęścia prawdziwego.

WIELKA POLSKA

4. Państwo będzie narzędziem dążeń dziejowych Narodu.

Naród i państwo stanowić będą jedność, organicznie zespoloną. Państwo będzie głównym i najważniejszym narzędziem polityki narodowej. Zespolenie państwa z Narodem i podporządkowanie go wielkości Narodu zostanie osiągnięte stworzeniem Organizacji Politycznej Narodu, która stopniowo obejmie wszystkich Polaków i będzie kierować polityką państwową.

5. Państwo będzie oparte na jednej, powszechnej, dobrowolnej, hierarchicznej Organizacji Politycznej Narodu.

Organizacja Polityczna Narodu będzie kośćcem wszystkich świadomych sił narodowych, zaprowadzi ona harmonię i ład między działaniami jednostkowymi i grupowymi Polaków, podporządkowując wszystko wielkości Polski. Organizacja Polityczna Narodu będzie j e d n a dla wszystkich Polaków, tylko przynależność do niej uprawniać będzie do działalności publicznej.

Organizacja Polityczna Narodu będzie p o w s z e c h n a - celem jej zatem będzie zorganizowanie w jej szeregach każdego Polaka.

Organizacja Polityczna Narodu będzie d o b r o w o l n a. Dobrowolność przystąpienia do niej posiada doniosłe znaczenie moralne, gdyż - przez przystąpienie do Organizacji - Polak stwierdzi, że z najgłębszego przekonania podporządkowuje się twardym obowiązkom, związanym w nowym ustroju z działalnością publiczną.

Organizacja Polityczna Narodu będzie h i e r a r c h i c z n a - to znaczy, że będzie w niej jednostkowe kierownictwo i odpowiedzialność, że każdy w niej będzie miał swego zwierzchnika, że Kierownik Organizacji będzie, jako Naczelnik Państwa, mianował rząd.

Hierarchiczna budowa Organizacji Politycznej Narodu urzeczywistni najpełniej zasadę demokracji społecznej, dążąc do powierzenia każdemu członkowi Narodu jednostkowej władzy i odpowiedzialności. Doniosłość oddanego jednostce odcinka pracy narodowej zależeć będzie jedynie od jego wartości osobistej.

6. Partie polityczne przestaną istnieć, tajne organizacje będą wytępione.

Partie polityczne są narzędziem rozpadającego się ustroju parlamentarnego, przeżarte duchem łatwego kompromisu, wprowadzają chaos moralny i polityczny do życia Narodu. Organizacja Polityczna Narodu, tworząc hierarchiczne, jedne dla wszystkich Polaków, formy działalności publicznej - usunie partie z życia.

Partie polityczne w Polsce oparte są na rządzących nimi tajnych organizacjach. Trzonem wszystkich partii są tajne sztaby, uzależnione w większości od międzynarodówki żydowsko-masońskiej, a zawsze szkodliwe i rozkładowe. Tajne organizacje tworzą system zorganizowanego kłamstwa politycznego, powodują nieodpowiedzialność istotnych kierowników, nie dopuszczają nowych sił i prądów. Tajne organizacje będą wytępione nie tylko z powodu ich związku z systemem partyj, ale przede wszystkim, dlatego, że są z gruntu sprzeczne z duchem hierarchii i jawnością życia publicznego Narodu.

7. Organizacja Polityczna Narodu da każdemu Polakowi rzeczywisty udział w rządach.

W dzisiejszym państwie rozsypującej się demokracji wpływ obywatela na rządy jest fikcyjny, a głos jego, oddawany raz na parę lat na wyborczej kartce, najdobitniej świadczy, jak obłudne są frazesy o wszechwładzy ludności w ustroju parlamentarnym.

Organizacja Polityczna Narodu da każdemu Polakowi - we wszystkich swoich komórkach - codzienną możność i stworzy codzienny obowiązek wpływania na sposób rządzenia państwem. W ten sposób otrzyma uświadomiony narodowo chłop i robotnik faktyczny udział we władzy państwowej.

8. Hierarchia Organizacji Politycznej Narodu będzie oparta na zasadach:

a) Im wartościowszy charakter, lepsze wyniki pracy i większa ofiarność - tym większa władza.

Stanowisko w Organizacji Politycznej Narodu zależne będzie od trzech zasadniczych probierzy: charakteru, umysłu i woli służenia Narodowi. Im kto wykaże wyższe wartości w każdej z tych trzech dziedzin - tym większą otrzyma władzę. O stopniu wartości jednostki decydować będzie osiągnięcie prawnie określonego poziomu wiedzy fachowej i moralne przeświadczenie kierownika.

b) Im większa władza - tym większe obowiązki, większa odpowiedzialność jednostkowa.

Na władzę należy patrzeć przede wszystkim, jako na źródło najsurowszych obowiązków, sprawującej ją jednostki. Urzeczywistni tę zasadę specjalny kodeks polityczny, przeznaczony dla członków Organizacji Politycznej Narodu. Kodeks ten karać będzie dodatkowymi karami przestępstwa członków Organizacji - wysokość tych dodatkowych kar będzie się zwiększać, w miarę posuwania się w hierarchii politycznej Narodu. Kodeks polityczny przewidywać również będzie kary szczególne za przestępstwa polityczne, których nie przewiduje żadne prawo karne.

c) Pieniądz nie może być szczeblem do władzy, władza nie może bogacić.

Każdy Polak, bez względu na stopień zamożności, musi mieć jednakową możliwość dostania się na szczyty życia politycznego. Bogactwo nie będzie miało najmniejszego wpływu na życie polityczne; hierarchia Organizacji Politycznej Narodu kształtować się będzie wyłącznie na zasadach wartości wewnętrznej jednostki.

d) Zasługi przeszłości nie mogą być dla rządzących źródłem przywilejów.

Organizacja Polityczna Narodu nie będzie nikomu przyznawać żadnych praw do władzy wyłącznie z tytułu jego dawnych zasług. Do wszystkich będzie stosowana jednostkowa miara, ci zaś, którzy nie będą przedstawiali odpowiednio wysokich wartości będą odsuwani od władzy, mimo wszelkich zasług. K o ł o r z ą d z ą c y c h a n i n a c h w i l ę n i e m o ż e s i ę z a m k n ą ć przez tamowanie dopływu nowych, zdolnych jednostek.

9. Powszechna Organizacja Wychowawcza, współdziałając z rodziną, Kościołem i armią, stworzy nowy typ Polaka; da Narodowi jednolitość, niwecząc różnice klasowe i plemienne.

Naród Polski nie posiada jednolitego pionu duchowego. W najwyższych sprawach narodowych Polacy nie potrafią znaleźć wspólnego języka i zachowują się, jakby mieli przed sobą kilka równie słusznych dróg do wyboru. Naród Polski nie posiada jednolitego oblicza cywilizacyjnego. Rozdarty jest na klasy społeczne, obce sobie duchowo, wielkie zaś masy ludności ruskiej i białoruskiej żyją całkowicie poza obrębem polskiej twórczości cywilizacyjnej.

Droga do duchowego zespolenia Narodu po przełomie, który poprzedzić musi budowę Wielkiej Polski, prowadzi przez wychowanie młodych pokoleń w jednolitym poglądzie na świat. Obecne wychowanie stanowi sztuczne połączenie wpływów domu rodzinnego, Kościoła i szkoły.

Powstanie, przeto Powszechna Organizacja Wychowawcza, obejmująca całą młodzież, a współpracująca z Kościołem, rodziną i armią.

Powszechna Organizacja Wychowawcza będzie wychowywać młode pokolenia w jednolitym duchu ideowo-politycznym prawd bezwzględnych i hierarchii, kształcić będzie cnoty rycerskie, rozwijać umiejętność pracy zawodowej. Powszechna Organizacja Wychowawcza da Narodowi - jako rezultat ostateczny - wspólny dla wszystkich Polaków pion ideowo-duchowy, zespoli z Polską bierną dotychczas ludność kresową.

10. Zniknąć musi odrębna kultura inteligencko-szlachecka i odrębna kultura chłopska - powstanie, jako własność każdego Polaka, jednolita kultura narodowa.

Prawdziwa jedność narodowa przejawia się przede wszystkim w jednolitej kulturze. Naród, niejednolity kulturalnie, rozbity na warstwy o odrębnych typach życia, jest Narodem chorym.

Historyczny ustrój Polski wytworzył w Narodzie dwa środowiska kulturalne: szlachecko-inteligenckie i chłopskie. Dziś chłopska chałupa i mieszkanie inteligenta - to dwa odrębne światy kulturalne.

P r z e ł o m s t w o r z y j e d n o l i t o ś ć k u l t u r a l n ą N a r o d u.

Kultura narodowa będzie jedna, powszechna, będzie własnością każdego Polaka, będzie niezależna od wpływów obcych, a przy tym twórcza i zdobywcza.

11. Nie ma silnej armii bez zorganizowanego hierarchicznie Narodu.

Najlepsze wyposażenie techniczne i najlepsze tradycje nie stworzą dobrej armii, jeżeli wstępować do niej będzie wychowanek pacyfistów, człowiek bez pojęcia o obowiązkach Polaka, wyrosły w liberalno-demokratycznych zasadach, nierozumiejący ducha hierarchii. W Wielkiej Polsce służba w armii będzie zakończeniem wychowania narodowego, które wpoi przedpoborowym ducha hierarchii i da świadomość obowiązków narodowych.

W Wielkiej Polsce hierarchia wojskowa będzie w sposób naturalny i organiczny stanowić całość z hierarchią Organizacji Politycznej Narodu. Łączność podstawy organizacyjnej siły zbrojnej i cywilnej Narodu usunie w ustroju hierarchicznym przeciwstawienie cech żołnierza - cechom nieumundurowanego obywatela.

A r m i a j e s t z b r o j n y m r a m i e n i e m N a r o d u, n i e b ę d z i e w i ę c s t a ć p o z a N a r o d e m, j a k o i n n a c a ł o ś ć.

12. Armia - pierwszym szeregiem zbrojnego Narodu.

Armia będzie żyć duchem ofensywy, będzie znać dążenia swego Narodu, pragnąc nade wszystko ich realizacji. Armia, przepojona duchem obrony, nie może wygrać żadnej wojny.

13. Żydzi z Polski będą usunięci, a majątki ich odebrane drogą ustaw.

Usunięcie Żydów z Polski będzie poprzedzone zwróceniem Narodowi Polskiemu Jego dorobku przez całkowite wywłaszczenie żydów. Etapem pierwszym będzie bezwzględne odsunięcie żydostwa od życia polskiego. Planowe i radykalne usunięcie żydów z Polski - to ostatni etap polityki w sprawie żydowskiej.

Żydzi pozbawieni będą praw politycznych, prawa udziału we wszelkich polskich związkach społecznych, prawa służby w armii polskiej. Będą pozbawieni prawa udziału w przedsiębiorstwach polskich, prawa zatrudniania Polaków i prawa pracy u Polaków. Szkoły polskie będą wolne od żydów, polskie życie kulturalne zostanie dla nich zamknięte.

Zasady te umożliwią Narodowi doczekanie się, w sposób najmniej kosztowny, chwili całkowitego wysiedlenia żydów z Polski.

Wystarczającym powodem do usunięcia żydów z naszego życia jest ich niezdolność do tworzenia Wielkiej Polski.

14. Mniejszości słowiańskie zdobędziemy dla Polski przez asymilację mas i zwalczanie wrogich jednostek.

Nie przez mechaniczne nakazy, ani naiwne schlebianie, ale przez wielki plan przebudowy kulturalnej i gospodarczej kresów, przez Powszechną Organizację Wychowawczą, przez dopuszczenie oraz całkowite równouprawnienie mniejszości słowiańskich w Organizacji Politycznej Narodu - prowadzi droga do zdobycia ludności kresowej dla Polski.

Ukraińcy mają słuszne prawo dążyć do własnego państwa na swoim terenie macierzystym, ale nie na ziemiach, które leżą w granicach Polski.

Wszelka działalność, mająca na celu oderwanie ziem polskich, będzie uniemożliwiona, a jej sprawcy wytępieni.

15. Gospodarka narodowa oparta będzie na zasadach:

a) Własność jest użytkowaniem rzeczy z ramienia Narodu.

Wszelka rzecz znajduje się na terytorium państwowego władztwa Narodu, który - ze względu na dobro ogólne - może tę władzę pozostawić jednostkom, lub grupom społecznym, dającym rękojmię dobrego jej sprawowania.

Własność jest funkcją społeczną. W tym charakterze wiążą się z nią obowiązki i uprawnienia. Obowiązki wymagają spełnienia następujących warunków: 1) użytkowanie własności jest ograniczone interesem Narodu, 2) użytkowanie własności określają odpowiednie prawa, 3) użytkowanie własności musi być zgodne z ogólnym planem gospodarczym, 4) użytkowanie własności musi być produkcyjne, przedmiot nie może być marnotrawiony. Treścią uprawnień jest: 1) jednostka ma prawo swobodnego użytkowania własności w granicach, ustalonych przez ogólne prawa i szczególne wskazania planu gospodarczego, 2) jednostka może przekazać, lub sprzedać przedmiot własności osobom, dającym gwarancję sumiennego wypełniania obowiązków, związanych z własnością.

b) Osobista praca kierownicza, lub wykonawcza jest warunkiem prawa jednostki do zysku.

Podstawowym obowiązkiem jednostki wobec Narodu jest praca. Tylko praca daje człowiekowi prawo do życia w społeczeństwie. W pracy przejawia się inicjatywa, energia, wola, zdolności twórcze i wytrwałość jednostki, oraz stopień jej ofiarności. Wyniki pracy będą decydować o stanowisku jednostki w hierarchii Organizacji Politycznej Narodu, decydować także będą o rezultacie gospodarowania - prawie do zysku.

Niemoralność kapitalizmu polega na tym, że oddziela on zysk od pracy, pozwalając na czerpanie zysków niezasłużonych. W Wielkiej Polsce zysk dostępny będzie tylko dla ludzi celowo i produkcyjnie pracujących. Praca celowa i produktywna może nosić charakter dwojaki: kierowniczy lub wykonawczy. Jednostka osiągać będzie mniejszy lub większy zysk w zależności od wagi wykonywanej pracy. Harmonię między zyskiem a pracą utrwalą ustawy - musi ona odpowiadać poczuciu słuszności i sprawiedliwości.

c) podział dochodu narodowego powinien najpierw dać chleb każdemu, chcącemu pracować Polakowi, a dopiero po tym bogacić jednostki.

Osiągnięcie największego czystego dochodu jest dla Narodu koniecznym środkiem do rozbudowy gospodarki narodowej, zwalczenia bezrobocia i zapewnienia wszystkim możliwości dobrych warunków życia. Dochód stanowi potężny środek zaopatrzenia Narodu w narzędzia walki i gospodarki, daje niezbędne do osiągnięcia celów politycznych środki materialne.

Naczelną zasadą gospodarki narodowej jest sprawiedliwy podział dochodu społecznego. Każdy Polak musi mieć zapewnione osiągnięcie niezbędnej do życia wysokości dochodu osobistego. Skutkiem tego będzie zmniejszenie zysku wielu osób, zarabiających obecnie ponad potrzeby. Wszelkie jednak wyrzeczenia się muszą być poniesione, aby jakiegokolwiek Polaka nie odgradzała nędza od twórczości narodowej. Nad spełnieniem tego czuwać będzie Organizacja Polityczna Narodu za pośrednictwem aparatu bankowo-rozdzielczego. W gospodarce narodowej wielkość zysku uzależniona będzie od tego, czy ogół zdołał zaspokoić swoje niezbędne potrzeby. Jeśli tak, to zyski z użytkowania własności pracą mogą wzrastać dowolnie, aż stworzą możliwości ogólnego podniesienia stopy życiowej.

16. Przebudowy gospodarczej dokona Organizacja Polityczna Narodu; stworzy ona nowy ustrój, kierować będzie gospodarką przez swoje sekcje zawodowe

Organizacja Polityczna Narodu kierować będzie całokształtem zagadnień, związanych z gospodarką narodową.

Ogólna gospodarka planowa jest niezbędna dla dokonania przebudowy ustroju społeczno-gospodarczego, zwalczenia bezrobocia i urzeczywistnienia pełnej obronności gospodarczej państwa. Gospodarki tej nie może prowadzić biurokracja państwowa. Nie można także pozostawić gospodarki planowej zrzeszeniom, nie wychowanym ideowo i moralnie, dbającym przede wszystkim o własny interes. Muszą ją prowadzić siły fachowe, kierowane ideą polityczną. Dlatego też członkowie Organizacji Politycznej Narodu grupowani będą dla celów ogólno politycznych na zasadzie terytorialnej, a oprócz tego, dla celów gospodarczych - na zasadzie zawodowej.

Sekcje zawodowe Organizacji Politycznej Narodu kierować będą polityką gospodarczą, stać na straży moralności i planowości w gospodarce.

17. Wyzwolone przez przełom, siły duchowe Narodu, praca dziś bezrobotnych, pieniądze, odebrane żydom i obcym, pasożytującym kapitalistom - będą podstawą do wielokrotnej rozbudowy gospodarki narodowej.

Warunkiem niezbędnym trwałej poprawy gospodarczej jest przełom narodowy, wstrząs, który wydobędzie dotychczas nieuświadomione siły i zdolności, nowe kierownictwa i nowe zaufanie. Jedynie siły, wyzwolone przez przełom, mogą dostarczyć nowych środków pieniężnych, jakich wymaga budowa gospodarcza Wielkiej Polski. O zaufaniu do pieniądza nie decyduje, bowiem stopień pokrycia w złocie, lecz przede wszystkim wielkość zorganizowanych sił narodowych, kierujących państwem i jego gospodarstwem. Po przełomie zaś wszyscy Polacy, zarówno ci, którzy obecnie pracują, jak i ci, którzy są dziś bezrobotni, tworzyć będą zorganizowaną pracą wielkość Narodu.

Zaufanie do sił narodowych, wyzwolonych przez przełom, dostarczy kredytu, kapitał początkowy należy wydobyć przede wszystkim stamtąd, gdzie nieprawnie leży. Gospodarka narodowa uzyska wstępne środki kapitałowe drogą odebrania majątków żydom i wywłaszczenia obcych kapitałów, działających na szkodę państwa.

W przyszłości kapitał zagraniczny będzie mógł działać w Polsce tylko wyjątkowo, na zasadzie specjalnej umowy z państwem.

18. Podstawą ustroju rolnego - samodzielne, pełnorolne, niepodzielne gospodarstwo chłopskie, utworzone przez parcelację i komasację.

Podstawą zdrowego ustroju rolnego jest jednostka gospodarcza, która pozwoli właścicielowi prowadzić wytwórczość, zdolną zapewnić mu odpowiednią stopę życiową, oraz zaspokoić potrzeby fizyczne i kulturalne. Gospodarstwo chłopskie będzie całkowicie samodzielną jednostką produkcyjną, o charakterze możliwie wszechstronnym. Dzielenie gospodarstw chłopskich jakąkolwiek drogą będzie zakazane, w celu zachowania niezbędnej pełnorolności. W celu uzdrowienia ustroju rolnego zostanie przeprowadzona parcelacja bez odszkodowania oraz komasacja, z zapewnieniem bytu dotychczasowym właścicielom.

19. Istnienie większej własności rolnej, prywatnej i publicznej dopuszczone zostanie wyjątkowo w niewielkiej ilości ze względów produkcyjno-gospodarczych.

Istnieją takie rodzaje gospodarki wiejskiej (np. hodowla nasion), gdzie ze względu na rezultaty ekonomiczne gospodarowanie może się odbywać tylko na większych obszarach, gdyż inaczej nie osiąga celu. W takich razach zostanie utrzymana większa własność wiejska, publiczna i prywatna, za wyjątkiem lasów, które będą upaństwowione.

W interesie gospodarstwa narodowego zostanie zachowana niezbędna, niewielka ilość wzorowo prowadzonych majątków ziemskich, publicznych lub prywatnych. Istnienie tych ośrodków jest uzasadnione koniecznością regulowania produkcji rolnej.

20. Każda wieś będzie jednostką terytorialną Orgazizacji Politycznej Narodu. Chłopska sekcja zawodowa kierować będzie wsią, jako organizacją gospodarczą.

Organizacja Polityczna Narodu stworzy z każdej wsi określoną hierarchicznie jednostkę organizacyjną, urzeczywistniającą zasadę rządu uświadomionych narodowo obywateli. Gromada wiejska, zorganizowana w szeregach Organizacji Politycznej Narodu, czuwać będzie nad gospodarką wsi przez chłopską sekcję zawodową. Sekcja zawodowa gromady wiejskiej regulować będzie produkcję poszczególnych gospodarzy, powoła ona do życia odpowiednie spółdzielnie wytwórcze i spożywcze, oraz utworzy określone grupy, korzystające ze wspólnych narzędzi rolniczych.

21. Organizacja Polityczna Narodu, przebudowując gospodarstwo, da chłopu miejsce w rozbudowanym i odżydzonym rzemiośle, handlu i przemyśle, otworzy mu drogę do miasta.

Nadmiaru ludności wiejskiej nie można skazywać na głodową wegetację na wsiach, musi ona znaleźć miejsce w miastach. Najbliższym terenem rozwoju wsi będą małe miasta, rzemiosło i handel rolny. Chłopi stworzą warstwę mieszczańską o charakterze rdzennie polskim. Warstwa taka jest niezbędna dla Narodu. Pochodzenie jej będzie zespalało wieś i ułatwiało przenikanie kultury na wieś, a niezużytych sił duchowych chłopa do miasta.

22. Wszelki przemysł, gsdzie decydującym źródłem zysku nie jest praca właściciela, zostanie wywłaszczony.

Uzasadnieniem własności jest osobista kierownicza lub wykonawcza praca użytkującego ją właściciela. Gdzie nie ma osobistej pracy kierowniczej, lub wykonawczej i osobistej odpowiedzialności jednostkowej, tam nie będzie własności. Decydować o tym będą sekcje zawodowe przemysłu Organizacji Politycznej Narodu.

Własność bezimienna, oparta na papierach na okaziciela, jak w spółkach akcyjnych, własność bez odpowiedzialności - rozdzielają zysk od pracy i dlatego nie będą miały miejsca w Wielkiej Polsce.

Przemył wojenny, zakłady użyteczności publicznej, wszelkie zakłady o charakterze monopolu, kopalnie surowców ulegną wywłaszczeniu i upaństwowieniu.

23. Sekcje zawodowe Organizacji Politycznej Narodu rozbudują planowo przemysł i zorganizują produkcję.

Życie gospodarcze przemysłu tworzy ważną materialną podstawę politycznej i kulturalnej siły Narodu. Dlatego też poszczególne jego dziedziny muszą być dostosowane do potrzeb Narodu i zaspokajać określone wymagania. W tym celu: 1. działalność wszystkich przedsiębiorstw, zarówno upaństwowionych jak i prywatnych, odbywać się będzie według ustalonego planu, 2. produkcja będzie zorganizowana i nastawiona na zaspokojenie powszechnych potrzeb, 3. banki przeprowadzą szeroką akcję finansowania nowych, niezbędnych gałęzi produkcji, a przede wszystkim przemysłu wojennego.

Odpowiedzialność za opracowanie i kontrolę wykonania planu gospodarczego przemysłu ponosić będą sekcje zawodowe Organizacji Politycznej Narodu.

24. Handel hurtowy będzie publiczny, handel detaliczny będzie prywatny.

Gospodarka narodowa ponosi wielkie straty przez zbędne pośrednictwo. Hurt nie może być źródłem zysku, nie może powiększać rozpiętości cen przemysłowych i rolniczych, musi służyć zaspokajaniu potrzeb społecznych. Hurtownie handlu rolnego przejśc powinny w ręce spółdzielni, hurtownie produktów przemysłowych, nie sprzedawanych bezpośrednio przez producenta, będą prowadzone przez publiczne zrzeszenia zawodowe pod nadzorem sekcyj zawodowych Organizacji Politycznej Narodu.

Publiczny charakter handlu hurtowego uniemożliwi prywatnym posiadaczom wywieranie nacisku na dalsze ogniwa pośredników i prowadzenie egoistycznej polityki handlowej. Publiczne hurtownie będą wywierały celowy wpływ na kształtowanie się cen w handlu detalicznym, prywatny zaś detalista, organicznie związany z odbiorcą, da zapotrzebowaniami wierny obraz popytu na poszczególne towary. Pozwoli to celowo rozwijać produkcję.

25. Wszystkie instytucje kredytowe będą w ręku państwa lub organizacji publiczno-prywatnych, powołanych przez sekcje zawodowe Organizacji Politycznej Narodu.

Banki stanowią potężne narzędzie kierowania i kontrolowania gospodarstwa. W ustroju kapitalistycznym banki rozbudowywały gospodarkę, a podporządkowując ją prywatnym interesom jednostek - stanowiły ośrodek wpływów politycznych i ekonomicznych ludzi pieniądza. Jest to zjawisko zasadniczo niemoralne. Inaczej będzie w ustroju Wielkiej Polski. Tam banki będą narzędziem ekonomicznej polityki, będą służyć celom podporzątkowania gospodarstwa interesowi Narodu, zgodnie z planem gospodarczym.

WIELKA POLSKA - A NARODY.

26. Misją dziejową Polski jest stworzenie epoki chrześcijańskiego nacjonalizmu, zdobycie Wschodu Europy dla cywilizacji chrześcijańskiej i zorganizowanie narodów słowiańskich.

Tylko ten naród może być nazwany wielkim, który posiada świadomość swej roli w świecie, a wysiłki wszystkich jego członków zmierzają do wspólnych celów nie przez nakaz mechaniczny, lecz przez wewnętrzne przekonanie, świadomość i wolę. Misją dziejową naszego Narodu są te zadania, które tylko nasz Naród, a nie żaden inny spełnić może w świecie.

Zjawiskiem, które zmienia oblicze cywilizowanego świata, jest wystąpienie świadomych narodów, jako najwyższych związków społecznych. Przyszłość dziejów świata zależy od tego, czy narody pójdą drogą prawdy bezwzględnej, którą przechowuje katolicyzm, czy też błąkać się będą na manowcach przemijających doktryn. Dziś myśl narodów europejskich gubi się w sprzecznościach. Polacy są Narodem jednolicie i głęboko katolickim. Myśl narodowa Polski budowana jest na prawdach katolickich, a myśl religijna polska przepojona jest duchem miłości dla Narodu. Dlatego rolą naszego Narodu jest stworzyć cywilizację prawdziwie chrześcijańską i prawdziwie narodową zarazem. Polska pierwsza wyjdzie ze splotu sprzeczności i da innym narodom wzór nowego ustroju.

Pomiędzy obszarem dawnej cywilizacji zachodnio-rzymskiej a obszarem cywilizacji bizantyjskiej leży Europa środkowa. Tu Chrobry zakładał trzecie imperium, panując w Polsce nad Dunajem i w Kijowie. Tu, wśród narodów o budowie społecznej i kulturalnej, odrębnej od zachodu i wschodu, jest miejsce na trzecią cywilizację polską, chrześcijańską, idącą na podbój Wschodu. Europa środkowa jest w przeważającej mierze słowiańska. Wspólne źródło mowy, wierzeń i obyczajów rworzy jedność psychiczną i kulturalną Słowian. Potrzeba jednolitej linii politycznej, potrzeba ośrodka słowiańszczyzny. Tym ośrodkiem może być tylko Polska i musi być nim Polska dla Wschodu i Południa Europy.

27. Katolickie Państwo Polskiego Narodu poprowadzi przeciw komunizmowi i pangermanizmowi narody środkowej Europy.

Na wschód od Polski odbywa się mobilizacja mas do walki o panowanie komunizmu nad światem. Na zachód od Polski odbywa się mobilizacja mas o panowanie germańskiej rasy panów nad światem. Przyszłość świata ocalić może tylko zorganizowanie narodów środkowo europejskich od zatoki Fińskiej po Adriatyk i morze Czarne, narodów o wspólnej chrześcijańskiej cywilizacji, zagrożonej od wschodu i zachodu.

Walkę idei, a gdy zajdzie potrzeba i walkę narodów z każdą z tych wrogich sił - poprowadzić musi Polska na czele narodów Europy.

DROGA DO WIELKIEJ POLSKI.

28. Przez przełom narodowy - do Wielkiej Polski. Do przełomu narodowego - przez wolę i ofiarę młodego pokolenia.

Opracowane i ogłoszone przez komitet redakcyjny Ruchu Młodych

Pod przewodnictwem Bolesława Piaseckiego

Skład Komitetu:

S. Cimoszyński, Z. Dziarmaga, W.J. Grabski, W. Kwasieborski, T. Lipkowski, A.J. Reutt, M. Reutt, W. Rościszewski, W. Staniszkis, O. Szpakowski, B. Świderski, A. Świetlicki, W. Wasiutyński

(www.onr.h2.pl)


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

14 kwiecień 1934, Warszawa. - Program Obozu Narodowo-Radykalnego.

niedziela, 14 września 2008 13:18

W poczuciu odpowiedzialności dziejowej wobec Narodu, przedstawiciele młodego pokolenia polskiego stwierdzają:

że wielkie przemiany społeczne, wstrząsające podstawami całego dzisiejszego świata, wymagają nowych metod, nowych haseł i nowych ludzi, że szerzący się kryzys, oraz pogłębiająca się stale nędza ludności polskiej, domagają się stanowczego zerwania z obecnym ustrojem i zdecydowanie narodowej polityki gospodarczej,

że istniejące dotychczas ugrupowania polityczne zbyt wrosły w dzisiejsze stosunki, aby mogły się im przeciwstawić, a będąc rozdarte sporami o przeszłość, nie są zdolne skupić wszystkich zdrowych sił narodu do walki o przyszłość Polski,

że wreszcie ruch, zmierzający do uzdrowienia stosunków moralnych, politycznych i gospodarczych w Polsce, nie może obejść się bez skrystalizowanego wyrazu i bez organizacyjnej odrębności, i nawiązując do dawnych wielkich ideałów ruchu wszechpolskiego - powołują do życia "Obóz Narodowo-Radykalny".

Obóz Narodowo-Radykalny, wychodząc z pokolenia, które na polach bitew walczył o istnienie i granice Polski - i w zrozumieniu wartości tej ofiary - chyli czoła przed krwią, przelaną dla Polski, bez względu na to, kiedy i w jakich formacjach została przelana, a piętnuje tych, którzy na ofiarach krwi budują własne korzyści.

Obóz Narodowo-Radykalny jest dalszym ciągiem Ruchu Młodych, obejmujących pokolenia, wychowane bądź w czasie wojny, bądź już w niepodległej Ojczyźnie. Ruch ten potrafił niegdyś na łamach akademickich oczyścić życie młodzieży z wpływów żydowskich, a - jako Obóz Wielkiej Polski - objąć masy chłopów, robotników, mieszczan i inteligentów, zatrzeć różnice klasowe i dzielnicowe i sprawić, że młode pokolenie jest najbardziej polskie z krwi i ducha.

Obóz Narodowo-Radykalny stoi na gruncie zasad katolickich, w szczególności zaś dążyć będzie do tego, by prawodawstwo zapewniało wychowanie chrześcijańskich pokoleń, wzięło pod opiekę zadania rodziny i umożliwiło oparcie życia politycznego i gospodarczego na podstawach moralności katolickiej.

>Obóz Narodowo-Radykalny wychodzi z założenia, że w Państwie Polskim gospodarzem winien być Naród Polski, zorganizowany jako jedna niepodzielna całość. Na powyższej zasadzie opiera następujące wytyczne, które staną się podstawą programu, uchwalonego na pierwszym zjeździe wszechpolskim ONR:

Państwo Polskie winno objąć swym zasięgiem kulturalnym i politycznym i swoimi granicami wszystkie ziemie zamieszkane zwartą masą przez Polaków, oraz pozostające pod wpływami polskiej cywilizacji.

Państwo Polskie powinno być organizacją zbrojną Narodu, w którym duch żołnierski przenika Naród, a duch narodowy armię, służba wojskowa zaś stanowi zaszczytny obowiązek każdego Polaka i najważniejszy etap wychowania narodowego.

W Państwie Polskim prawa publiczne posiadać mogą tylko ci, którzy są dziedzicami cywilizacji polskiej lub godni są stać się jej współtwórcami. Ludność ruska i białoruska winna posiadać pełne prawa obywatelskie. Żyd nie może być obywatelem Państwa Polskiego i póki jeszcze ziemie polskie zamieszkuje - powinien być traktowany jedynie jako przynależny do państwa.

Dzisiejszy ustrój gospodarczy, opierający się na niesprawiedliwości społecznej, będący źródłem wpływów żydowskich, oraz nędzy i wyzysku polskich mas pracujących, musi być obalony, jako niemoralny i szkodliwy dla Narodu. Narodowy ustrój gospodarczy winien być oparty na nowym człowieku, wychowanym w zasadach chrześcijańskich i świadomym swych obowiązków wobec własnego narodu. Własność prywatna, będąc funkcją społeczną, powinna być chroniona przez prawo jako podstawa bytu rodziny, nie zaś jako źródło wyzysku i nadużyć.

Naród Polski winien być właścicielem bogactw naturalnych kraju i jedynym ich gospodarzem. Naczelnym celem gospodarki narodowej jest zapewnienie bytu każdemu Polakowi a całemu Narodowi niezależności gospodarczej, niezbędnej do posiadania niepodległości politycznej. Wytwórczość polska, uniezależniona od koniunktury światowej, zaspokoić powinna wszystkie istotne potrzeby gospodarstwa narodowego.

prawo do posiadania ziemi polskiej ma przede wszystkim chłop polski. Państwo powinno dążyć do wytworzenia jak największej ilości drobnych i średnich gospodarstw przez parcelację wielkich obszarów rolnych /latyfundiów/. Żydowskie pośrednictwo w handlu produktami rolnymi, będące źródłem nędzy wsi polskiej, musi być usunięte.

Ciągłe umniejszanie majątku narodowego przez kapitał międzynarodowy winno być przerwane przez wywłaszczenie i unarodowienie zakładów użyteczności publicznej, oraz wielkich przedsiębiorstw górniczych, hutniczych i elektrowni opartych na kapitale obcym.

Każdy polak ma prawo do pracy w Polsce. Państwo polskie winno stworzyć warunki, umożliwiające powstawanie małych zakładów rzemieślniczych i przemysłowych. Bezrobotni Polacy ze wsi i miast winni znaleźć zajęcie w handlu, przemyśle i rzemiośle. Emigrować z Polski powinni Żydzi, nie zaś zmuszeni do tego nędzą chłop i robotnik polski. Odżydzenie miast i miasteczek polskich jest niezbędnym warunkiem zdrowego rozwoju gospodarstwa narodowego.

Ustrój narodowy państwa oparty być musi na hierarchii wynikającej ze stopnia związania losów każdego Polaka z losami Narodu, jako całości, nie zaś na hierarchii pieniądza i materialistycznym stosunku do państwa, na czym oparte są dzisiejsze ustroje, zarówno parlamentarne, jak i policyjne. Władzę w państwie winna sprawować hierarchiczna organizacja Narodu, w której każdy Polak na właściwym terenie współdziała w rządach narodowych. Ustrój narodowy przywrócić musi powagę i rządy prawa, odrodzenie godności osobistej Polaka i zastąpić rządy mechanicznej siły rządami autorytetu państwa. Zajmowanie wyższego stanowiska w organizacji politycznej Narodu nakładać będzie na każdego większe obowiązki i większą odpowiedzialność, nie zaś stawać się źródłem przywilejów i korzyści.

Obóz Narodowo-Radykalny, opierając się na tych zasadach, zwalczać będzie zdecydowanie wszystko, co godzi w całość Narodu Polskiego, a przede wszystkim międzynarodowe organizacje komunistyczne, masońskie i kapitalistyczne. ONR przystępuje do pracy z głęboką wiarą, że program jego skupi pod sztandarami narodowo-radykalnymi całe młode pokolenie polskie, a jego praca i walka doprowadzi do wywołania wielkiego ruchu i urzeczywistnienia idei Wielkiej Polski.

Komitet Organizacyjny Obozu
Narodowo-Radykalnego

Władysław Dowbor, Tadeusz Gluziński,
Jan Jodzewicz, Jan Mosdorf,
Mieczysław Prószyński, Tadeusz Todtleben,
Wojciech Zaleski
Jerzy Czerwiński

"Sztafeta", dod. nadz.15 IV 34r.

(www.onr.h2.pl)


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Blokada Uniwersytetu Warszawskiego

niedziela, 14 września 2008 13:16

 Blokada była spektakularnym wystąpieniem studentów Uniwersytetu Warszawskiego przeciwko autorytarnym rządom obozu sanacyjnego w II Rzeczypospolitej. Od połowy lat 20. wśród młodzieży akademickiej narastały nastroje opozycyjne. Przyczyniła się do tego zwłaszcza reforma szkolnictwa wyższego autorstwa ministra Janusza Jędrzejewicza z 1932-33, która doprowadziła do ograniczenia samorządności uczelni wyższych. Minister Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego (WRiOP) zyskał prawo nominacji i przenoszenia profesorów, a także władzę dyscyplinarną nad studentami. Zlikwidowano ogólnopolskie centrale organizacji młodzieżowych i wprowadzono zasadę proporcjonalności w wyborach do stowarzyszeń samopomocy studenckiej. Uderzało to przede wszystkim w akademickie organizacje obozu narodowego, skupiające w swoich szeregach większość polskich studentów. Represje władz dotykały jednak nie tylko studentów pracę utraciło także wielu znanych wykładowców o poglądach narodowych.


Młodzież akademicka, stanowiąca najbardziej aktywną część działaczy narodowych stała się ofiarą bezpośrednich represji. Wielu młodych członków Stronnictwa Narodowego i Obozu Narodowo-Radykalnego przetrzymywano w aresztach policyjnych i osadzono w obozie odosobnienia w Berezie Kartuskiej. Jednym z rekordzistów i ofiar tej niechlubnej praktyki był Jan Barański: 27 razy aresztowany, w więzieniach i aresztach przebywał łącznie 2 lata i 7 miesięcy, przy czym nigdy nie został skazany wyrokiem sądu. Cenzura rekwirowała całe nakłady gazet i tygodników podejrzanych o poglądy opozycyjne. Dla posiadających niewielkie dochody studentów poważnym problemem było opłacenie czesnego za naukę. Nastroje uległy radykalizacji po podwyżce opłat za studia wprowadzonej na początku roku akademickiego 1935/36. Odtąd walka o obniżenie czesnego stała się jednym z głównych postulatów ruchu studenckiego. Podkreślano, że ma ona także na celu ułatwienie dostępu do wyższych uczelni młodzieży wywodzącej się z biednych rodzin wiejskich i robotniczych.

Dodatkowych miejsc na wyższych uczelniach miała także przysporzyć realizacja postulatu numerus clausus, zmierzającego do ograniczenia liczby studentów żydowskich na każdym wydziale do procentu odpowiadającego procentowi ludności żyd. w całej Polsce; na niektórych wydziałach (np. prawo czy medycyna) liczba studentów pochodzenia żyd. przekraczała połowę wszystkich studiujących; przed wprowadzeniem tego postulatu w życie narodowcy proponowali ustanowienie tzw. getta ławkowego, które pozwoliłoby unaocznić ilość studentów żydowskich na każdym wydziale. Tego rodzaju mobilizowanie nastrojów antysemickich przez narodowców było traktowane jako środek do walki politycznej z obozem sanacyjnym i nie miało żadnych podtekstów szowinistycznych czy tym bardziej rasistowskich. Plany oddzielenia studentów żydowskich od reszty młodzieży spotkały się również z aprobatą części ortodoksyjnych działaczy żydowskich, uważających, że młodzież ta powinna mieć jak najmniej kontaktów z Polakami (gojami).

Bezpośrednią przyczyną wypadków na Uniwersytecie Warszawskim (wówczas pod nazwą Uniwersytet Józefa Piłsudskiego - UJP) była obecność przedstawicieli studenckich Bratnich Pomocy (organizacji samopomocowych, tworzonych przez polskich studentów, w większości narodowców) na uroczystości nadania E. Śmigłemu-Rydzowi buławy Marszałka Polski 11 XI 1936. Fakt ten oburzył studentów UJP, którzy uznali, że to publ. wystąpienie miało charakter polit. poparcia dla obozu sanacyjnego i kompromitowało obóz narodowy. Na burzliwym posiedzeniu uniwersyteckiego „Bratniaka” zdecydowano o podjęciu blokady, którą rozpoczęto 23 XI 1936. Na czele protestu stanęli: Jan Barański, Witold Borowski (działacze Sekcji Młodych SN) i Zygmunt Przetakiewicz Ruch Narodowo-Radykany - Falanga.

Akcja blokowania uczelni miała formę strajku okupacyjnego i uczestniczyło w niej ok. 1000 osób. od pocz. miała ona charakter protestu zarówno politycznego jak też ekonomicznego. Studenci wysuwali żądania obniżki opłat za studia, bezpłatnych studiów dla dzieci chłopów i robotników i wprowadzenia numerus clausus; występowano jednocześnie przeciwko komunistom i sanacji, domagano się także ograniczenia cenzury. Brama główna uniwersytetu przy Krakowskim Przedmieściu obwieszona została transparentami z emblematami obozu narodowego (Mieczem Chrobrego) i hasłami: „Żądamy getta dla Żydów i obniżki opłat!”, „Niech żyje Wielka Polska!”, „Śmierć żydokomunie!”, „Blokada aż do zwycięstwa”!. O popularności akcji studenckiej wśród warszawiaków świadczyły ogromne ilości żywności i napojów znoszono spontanicznie na uniwersytet. Pod jego murami odbywały się demonstracje poparcia organizowane przez młodzież szkolną i robotników, rozpraszane brutalnie przez policję. Na Politechnice Warszawskiej, w Szkole Głównej Handlowej, Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego oraz w Szkole im. Wawelberga zawieszono zajęcia i doszło do wystąpień studentów solidaryzujących się z kolegami z UJP.

Reakcja rządu była szybka i zdecydowana. Decyzją ministra WRiOP zamknięto Uniwersytet Warszawski. Premier rządu Felicjan Sławoj-Składkowski na nadzwyczajnym posiedzeniu sejmu wygłosił przemówienie, w którym oskarżył SN o „anarchizację życia w kraju”, a blokadę nazwał „próbą endeckiego zamachu stanu”. Stało się jasne, że władze zamierzają użyć siły przeciwko narodowcom. Wokół uniwersytetu skoncentrowano duże siły policyjne. Decydujący szturm nastąpił w nocy 24/25 XI. Na teren uczelni weszły specjalne odziały policji uzbrojone w karabiny, granaty gazowe i długie pałki. Władze pogwałciły w ten sposób zasadę eksterytorialności uniwersytetu. Studenci wycofali się do gmachu Auditorium Maximum, gdzie zabarykadowali się.

Policjanci przy pomocy strażaków z toporami wyrąbali główne drzwi budynku, nie udało się im jednak sforsować ustawionej tam barykady z ławek i szaf, bronionej przez studentów. Wobec silnego oporu na parterze policja przypuściła szturm na pierwsze piętro. Strumieniami wody wybito szyby w oknach, do których następnie podstawiono drabiny. Jednak także i ten atak udało się obrońcom odeprzeć gradem cegieł i kamieni. Ostatecznie do szturmu przystąpiła rezerwowa kompania policji z Golędzinowa. Wrzucając do wnętrza świece dymne i granaty z gazem łzawiącym.

Zygmunt Przetakiewicz następująco wspominał te chwile: „Wzywano nas do poddania się, grożąc w przeciwnym razie użyciem siły. Z naszej strony odpowiedzią było milczenie. Po paru minutach dowódca oddziału policji wydał rozkaz szturmu. Zapalono reflektor, a wóz straży pożarnej zaczął oblewać budynek Audytorium strumieniem wody. Zwarty oddział policji zbliżył się do wyjścia i właśnie w tym momencie na głowy atakujących posypał się grad kamieni, zbiliśmy reflektor i ugodziliśmy kilku policjantów. Oni zaczęli wybijać szyby i wrzucać do wnętrza granaty łzawiące i gazowe. Po pewnym czasie nie było czym oddychać. Studentki biorące udział w blokadzie wpadły w panikę. Za wszelką cenę chciały wyjść na zewnątrz. Powstało ogromne zamieszanie. Policjanci nie dopuszczali, by ktokolwiek wychodził z budynku. Przy pomocy drabin zaczęli wdzierać się do wnętrza. Po kilkunastu minutach nasz opór był złamany”.

Policja przy pomocy strażaków z toporami wyrąbała główne drzwi i po usunięciu barykady w holu głównym wkroczyła do głównej auli, gdzie zebrali się wszyscy uczestnicy blokady. Obezwładnionych studentów wyprowadzono na dziedziniec, gdzie opornych przepuszczano przez tzw. ścieżkę zdrowia", bijąc pałkami i kolbami broni. Aresztowano wówczas ponad 250 uczestników blokady, których umieszczono w więzieniu przy ul. Daniłłowiczowskiej (kobiety po wylegitymowaniu zwolniono do domu). Aktami oskarżenia objęto prawie 300 osób w tym 70 kobiet). Członkowie komitetu organizacyjnego blokady, mimo iż nie ciążył na nich żaden wyrok sądu, byli przetrzymywani w areszcie przez kilka miesięcy.

Przeciwnicy polityczni obozu narodowego i historycy o proweniencji lewicowej włożyli wiele wysiłku, aby oczernić uczestników blokady, przedstawiając ich jako brutali, chuliganów i bojówkarzy. We wspomnieniach Ludwika Krzywickiego, noszącego przydomek „papieża polskiego socjalizmu”, można znaleźć informację, że w dniu ogłoszenia Blokady „na uniwersytet wdarła się 30 osobowa bojówka, składająca się z bezrobotnych i mętów społecznych”. Autor sugerował, że byli to bojówkarze nacjonalistyczni, ale nie było to prawdą. Jedynymi znanymi ofiarami napaści w tym czasie byli narodowcy Jan Barański i Julian Nowakowski, pobici przez 80 osobową lewicową bojówkę, która 24 XI wieczorem wdarła się na dziedzinie Uniwersytetu i napadła na strajkujących. Grupa napastników składająca się z socjalistów, komunistów i bundowców, była uzbrojona m.in. w siekiery. W wyniku bijatyki kilkunastu studentów odniosło obrażenia, w tym dwóch wymienionych na tyle ciężkie, że odwieziono ich do szpitala Św. Rocha. Lewicowi bojówkarze uciekli przez główną bramę uniwersytetu, tam jednak policja aresztowała jednego z nich - działacza żydowskiego Bundu - Abrama Erlicha. Wśród lewicowych bojówkarzy był też późniejszy „bohater” komunistyczny Janek Krasicki. Prawdopodobnie to o tej grupie myślał prof. Krzywicki pisząc o wszczynających w czasie blokady „burdy mętach społecznych”.

Niechętni narodowcom publicyści lewicowi przez lata tworzyli legendę o endeckim bojówkarstwie, tendencyjnie wyolbrzymiali także antysemityzm narodowców. Opisy terrorystycznych napadów dokonywanych rzekomo przez uzbrojonych w kastety, kije, noże i żyletki narodowców były w większości zwykłą propagandą na użytek polityczny. Tymczasem studenci - narodowcy sami często stawali się ofiarami napadów bojówek socjalistycznych komunistycznych lub żydowskich. Były nawet ofiary śmiertelne takich napadów: w 1931 r. w Wilnie ugodzony w głowę kamieniem poniósł śmierć student Stanisław Wacławski, a w 1932 r. we Lwowie Jerzy Grotkowski. Broniących się narodowców lewicowa i liberalna prasa oskarżała o wszczynanie burd i zamieszek na wyższych uczelniach. Jedną z popularnych wówczas metod obrony było wszycie żyletki w klapę marynarki przy Mieczyku Chrobrego. Miało to chronić ubranie przed zniszczeniem w czasie ataku lewicowych chuliganów, zdzierających klapę razem z odznaką. Za taką zdobycz w redakcji „Robotnika” (organu Polskiej Partii Socjalistycznej) płacono bojówkarzom 10 zł, premiując w ten sposób stosowanie przemocy w polityce.

Świadkowie tych wydarzeń nie mieli wątpliwości, że polska młodzież akademicka, przyszli lekarze, adwokaci czy nauczyciele, ludzie stawiający honor na pierwszym miejscu, nie stosują w swej działalności z metod przestępczych ani chuligańskich. Przykładem tego może być fragment wspomnień ówczesnego profesora UW, światowej sławy prawnika i autorytetu moralnego - Eugeniusza Jarry: „W ostatnich latach przed wojną anormalne stosunki polityczne w Kraju znajdowały echo w licznych zaburzeniach wśród młodzieży akademickiej, utrudniających, a nawet przerywających bieg pracy naukowej. Jedną z większych demonstracyj było zabarykadowanie się studentów i studentek w nowym gmachu audytorium, brutalnie po trzech dniach zlikwidowane przez oddziały policji golędzinowskiej. Zwiedzając bezpośrednio po tym wnętrze gmachu, podziwiałem zarówno obfitość pozostałego prowiantu, zwłaszcza chleba i kiełbasy, w które zacna Warszawa zaopatrywała swych ulubieńców, jak liczne dowcipne utwory aktualne, wypisywane na tablicach. Humor nie zawodził studentów w żadnych okolicznościach”.

Blokada U.W. w listopadzie 1936 r. była protestem patriotycznej młodzieży, która próbowała na miarę swoich sił i możliwości walczyć o lepszą i bardziej sprawiedliwą Polskę, podobnie jak miało to miejsce w czasie wypadków marcowych w 1968 r. czy strajków studenckich w latach osiemdziesiątych.

Autor Wojciech Jerzy Muszyński
pobrano z http://onr.czyz.superhost.pl

(www.onr.h2.pl)

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Historia ONR - 1934 - 1939

sobota, 13 września 2008 11:26
Obóz Narodowo - Radykalny 1934 - 1939

Zamach stanu Józefa Piłsudskiego postawił narodową demokrację (endecję) w bardzo trudnym położeniu. Polityka walki o władzę metodami parlamentarnymi zakończyła się klęską. O tym kto będzie rządził Polską zadecydowały nie wybory lecz brutalna siła. W tej sytuacji inicjatywę przejął w swoje ręce, pozostający dotychczas na uboczu działań politycznych, Roman Dmowski. Przystąpił on do tworzenia nowej i, w zamierzeniach, ponadpartyjnej, organizacji skupiającej wszystkie siły o orientacji nacjonalistycznej. Została ona utworzona 4 grudnia 1926 r. i przyjęła nazwę Obozu Wielkiej Polski (OWP). Wkrótce okazało się, że powstała świeżo organizacja zawisła w politycznej próżni. Nie udało się pozyskać dla jej programu innych stronnictw politycznych, przede wszystkim Polskiego Stronnictwa Ludowego „Piast”, Narodowej Partii Robotniczej, Polskiego Stronnictwa Chrześcijańskiej Demokracji i Stronnictwa Chrześcijańsko - Narodowego, na co liczył Dmowski. Dopiero utworzenie Ruchu Młodych OWP, autonomicznego członu w obrębie całego Obozu, nadało tej organizacji nową dynamikę i doprowadziło do jej rozwoju w latach trzydziestych.

Fiasko pierwotnej koncepcji OWP skłoniło Dmowskiego do rozwiązania na przełomie 1927 i 28 r. Ligi Narodowej i powołania do życia nowej tajnej organizacji obozu narodowego o nazwie „Straż”, o jej działalności niewiele wiadomo, ale warto o niej wspomnieć, gdyż do niej należeli twórcy i przywódcy Obozu Narodowo - Radykalnego (ONR) i prawdopodobnie właśnie ze „Straży” wynieśli oni swoje zamiłowanie do konspirowania, które tak utrudnia badania nad dziejami tej formacji politycznej.

Po porażce Związku Ludowo - Narodowego (ZLN) w wyborach do sejmu i senatu w marcu 1928 r., udało się Dmowskiemu przeforsować w kierownictwie tej partii ideę konsolidacji wszystkich sił nacjonalistycznych. Efektem tego było powstanie Stronnictwa Narodowego r(SN). W jego skład oprócz ZLN weszła także część Stronnictwa Chrześcijańsko - Narodowego. Poza SN pozostał natomiast OWP, którego faktyczne wpływy ograniczały się do wpływów Ruchu Młodych OWP. Pozostanie tej organizacji poza SN uznać trzeba za początek procesu zakończonego ostatecznie rozłamem w obozie narodowym i powstaniem ONR.

Najsilniejsze wpływy posiadał OWP wśród młodzieży akademickiej. Około 30% jego członków stanowili studenci. Byli oni zarazem najbardziej radykalną, zarówno pod względem poglądów jak i stosowanych metod, częścią tej organizacji. Uniwersytety stały się widownią wystąpień antyżydowskich, żądano wprowadzenia getta ławkowego dla żydów, ograniczenia ich przyjmowania na wyższe uczelnie poprzez wprowadzenie numerus clausus czy wręcz nullus. Nie przypadkiem więc, środowisko warszawskiego Oddziału Akademickiego OWP stało się kolebką ruchu narodowo - radykalnego.

Latem 1932 r. zaczął się ukazywać „Akademik Polski” i rozpoczął działalność Narodowo - Radykalny Komitet Wydawniczy Młodych. Skupieni wokół niego: Bolesław Piasecki, Marian Reutt, Olgierd Szpakowski, Wojciech Wasiutyński opracowali jesienią 1932 r. „Wytyczne Programowe Oddziału Akademickiego OWP”, wydane w formie broszury bez zgody władz OWP. Domagali się w niej pozbawienia żydów praw obywatelskich, asymilacji Ukraińców i Białorusinów, zastąpienia kapitalizmu bliżej nie określoną „gospodarką narodową”. Były to tezy, które stały się później podstawą programu ONR.

Na przełomie 1932 i 1933 r. rząd zakazał działalności OWP. Władze SN starały się wchłonąć jego członków poprzez utworzenie Sekcji Młodych SN, do których byli oni przyjmowani. Jednoczenie zaczął się zaostrzać konflikt między „młodymi” a władzami stronnictwa. Domagali się oni zmian w pracy politycznej w terenie na bardziej zdecydowaną i radykalniejszą oraz rezygnacji ze współpracy z innymi partiami opozycyjnymi - zarówno w sejmie jak i poza nim. W razie odrzucenia przez kierownictwo tych postulatów grozili utworzeniem niezależnej organizacji.

Podjęta przez kierownictwo SN w marcu 1934 r. próba zapobieżenia rozłamowi, doprowadziła tylko do jego przyspieszenia. 14 kwietnia w stołówce Politechniki Warszawskiej na rogu Al. Niepodległości i Koszykowej została podpisana deklaracja ONR. Jako komitet organizacyjny podpisali ją: Władysław Dowbór, Tadeusz Gluziński, Jan Jodzewicz, Jan Mosdorf, Mieczysław Prószyński, Tadeusz Todtleben, Wojciech Zaleski i Jerzy Czerwiński. Wiadomo, że w opracowaniu deklaracji i organizowaniu ONR brali także udział: Bohdan Deryng, Witold Kozłowski, Henryk Rossman, Aleksander Heinrich i Antoni Goerne, którzy z racji pełnionych funkcji nie mogli ujawnić swojego udziału w organizacji. Następnego dnia deklaracja ukazała się w dodatku nadzwyczajnym „Sztafety” - pisma reprezentującego poglądy „młodych”, a które stało się od tej chwili oficjalnym organem ONR.

Struktura organizacyjna władz ONR była od początku tajna. Składały się na nią cztery poziomy, które od najniższego począwszy były następujące: poziom S - „Sekcja”, poziom C - „Stefan Czarniecki”, poziom Z - „Zakon Narodowy”, na czele którego stał Komitet Wykonawczy i poziom A - „Komitet Polityczny”. W ramach tej tajnej struktury nazywanej „Organizacją Polską", istniał dwojaki system - z jednej strony członków danego poziomu dobierano drogą kooptacji, natomiast w ramach jednego poziomu stosowano demokratyczne zasady wyboru władz. Komitet Polityczny był kierowany przez trzyosobowy zarząd i w początkowym okresie istnienia ONR w jego skład wchodzili prawdopodobnie Tadeusz Gluziński, Jan Jodzewicz i Jan Mosdorf. Natomiast wg innych źródeł w tej trójce znajdował się Henryk Rossman.

Trudno jest ocenić liczebność ONR. W Warszawie liczył on ok. 2000 członków, przy czym większość stanowili studenci. Duże wpływy uzyskał ONR w województwie poznańskim gdzie przyłączyło się do niego tamtejsze Stowarzyszenie Wielkiej Polski. W pozostałych częściach kraju jego wpływy były znikome. W okresie swej legalnej działalności próbował on zdobyć wpływy wśród robotników. Jego organ prasowy „Sztafeta”, przekształcony 14 maja z tygodnika na dziennik, obszernie zajmował się sprawami robotniczymi. Chcąc przeciwdziałać rozszerzaniu się wpływów ONR na dzielnice robotnicze Warszawski Okręgowy Komitet Polskiej Partii Socjalistycznej (PPS) wezwał 30 maja 1934 r. do fizycznej rozprawy z kolporterami „Sztafety” i członkami ONR. Efektem tego były bezpośrednie starcia, w których przeciwko członkom i lokalom tej organizacji występowały wspólnie bojówki Organizacji Młodzieży Towarzystwa Uniwersytetu Robotniczego i Komunistycznego Związku Młodzieży Polskiej. Wynikiem napaści socjalistów i komunistów na członków ONR, było polecenie wydane im przez kierownictwo, aby w dzielnicach opanowanych przez PPS zdejmowali odznaki partyjne oraz zakaz udziału w akcjach mogących zakłócić porządek publiczny 13 czerwca władze zamknęły drukarnię „Sztafety”, co w połączeniu z wcześniejszym aresztowaniem kierownika Sekcji Ogólnej ONR Edwarda Kemnitza, odczytano jako zapowiedź rozprawy władz z tą organizacją. Rankiem 15 czerwca Gluziński, Jodzewicz i Mosdorf usiłowali uzyskać audiencję u ministra spraw wewnętrznych Bronisława Pierackiego, ale jego sekretarz stwierdził, że jest on zajęty i może ich najwcześniej przyjąć we wtorek 19 czerwca - na co Mosdorf miał odpowiedzieć: "We wtorek za późno". Tego samego dnia po południu minister Pieracki został zamordowany przez ukraińskich nacjonalistów, a podejrzenie o ten zamach padło na ONR.

Rozpoczęły się masowe aresztowania, które nie ograniczyły się tylko do działaczy ONR, ale również objęły członków Sekcji Młodych SN podejrzewanych o sympatyzowanie z tą partią. W ciągu tygodnia zatrzymano ok. 1000 osób. Z pośród przywódców nie udało się władzom ująć, ukrywającego się przez długi czas Mosdorfa, co zostało przyjęte przez członków ONR jako objaw tchórzostwa i znacznie nadszarpnęło jego autorytet.

7 lipca 1934 r. działaczy ONR: Zygmunta Dziarmagę, Władysława Chackiewicza, Jodzewicza, Kemnitza, Czesława Łączyńskiego, Bolesława Piaseckiego, Rossmana, Włodzimierza Sznarbachowskiego, Bolesława Świderskiego i Antoniego Grębosza, umieszczono jako pierwszych więźniów, w założonym zaraz po zabójstwie Pierackiego, obozie odosobnienia w Berezie Kartuskiej. 10 lipca ukazał się w prasie komunikat starosty grodzkiego w Warszawie informujący o delegalizacji ONR.

Jeszcze w okresie pobytu przywódców ONR w Berezie, rozpoczęły się spory, mające głównie charakter personalny i taktyczny. Piasecki i jego zwolennicy dążyli do nadania organizacji bardziej bojowego charakteru i postawienia na jej czele, w miejsce tajnej i kolegialnej Organizacji Polskiej, jednego „wodza”, którym miał zostać oczywiście on sam. Poglądy te natrafiły na sprzeciw działaczy starszej daty, przeciwnych radykalizowaniu działań i jak najdalszych od idei wodzostwa. Spory te trwały nadal na wolności i doprowadziły ostatecznie do rozłamu w kwietniu 1935 r.

Do grupy Piaseckiego przyłączyli się Zygmunt Dziarmaga, Wojciech Kwasiborski, Adolf Reutt, Marian Reutt, Witold Staniszkis, Olgierd Szpakowski, Wojciech Wasiutyński. Znani byli oni pod nazwą „Falangi", pochodzącą od tytułu wydawanego przez nich pisma. Właściwy ONR, zwany też dla odróżnienia od „Falangi” ONR-ABC, pozostał przy swojej dotychczasowej strukturze organizacyjnej. Trzyosobowy zarząd składał się wtedy prawdopodobnie z Tadeusza Gluzińskiego, Jana Jodzewicza i Henryka Rossmana, a po jego chorobie i śmierci, Jerzego Kurcyusza. Organem prasowym organizacji stał się dziennik „ABC”. Wydawano także nielegalnie od lipca 1934 r. „Nową Sztafetę”, która powróciła jesienią do dawnej nazwy. ONR liczyło w tym czasie, wg źródeł policyjnych, 500 członków. Jego legalną przybudówką był od października 1936 r. Narodowy Związek Polskiej Młodzieży Radykalnej, działający w środowisku akademickim. Posiadał także znaczne wpływy w związku zawodowym „Praca Polska”.

Pod koniec 1936 r. rozpoczęły się kontakty pomiędzy ONR a sanacją. Były one związane z powstaniem w lutym 1937 r. Obozu Zjednoczenia Narodowego, dla którego szukano szerszej, niż tylko sanacyjna, bazy politycznej. Zaowocowały one złagodzeniem stanowiska władz wobec ONR i umożliwiły jego niemal legalną działalność.

Przed wybuchem wojny w skład Komitetu Politycznego wchodzili prawdopodobnie Antoni Goerne, Mieczysław Harusewicz, Jan Korolec, Wiktor Martini, Witold Kozłowski, Tadeusz Salski, Włodzimierz Sylwestrowicz i Tadeusz Todtleben. Wcześniej szeregi ONR opuścił z przyczyn politycznych Wojciech Zaleski i usunięto z organizacji Jerzego Kurcyusza, z przyczyn natury obyczajowej. Spośród wymienionych przywódców ONR wojnę przeżyło tylko pięciu, a zaledwie trzech brało aktywny udział w działalności konspiracyjnej.

Sławomir Czyż
(pobrano ze strony http://onr.czyz.superhost.pl/)

(www.onr.h2.pl)


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Czym jest ONR

sobota, 13 września 2008 11:22


Obóz Narodowo-Radykalny jest ruchem ideowo-wychowawczym. Powyższe zdanie w pełni odzwierciedla istotę naszego obozu. ONR, nie jest organizacją, stronnictwem czy stowarzyszeniem lub, broń Boże, partią. Wszystkie te epitety ograniczają, zamykają się w ściśle określonych ramach programowo-ustrojowych, są narzucone z góry w celu zaszufladkowania, stłamszenia jednostki. Są wreszcie wyrobem demokracji i parlamentaryzmu. ONR jest Ruchem. Ale nie ruchem w sensie politycznym, ale w sensie szerszym. ONR jest Ruchem w sensie społecznym. Formuła ta nie narzuca, nie zamyka, jest wolna, jest pond polityką. Jest w końcu ponad podziałami. ONR jest Ruchem Wielkiej Polski. Jest Ruchem Młodego pokolenia Polaków, świadomych swych obowiązków wobec Narodu. ONR definiowany właśnie jako Ruch stanowi nową jakość mimo ponad 70-letniej tradycji. ONR jest nieuchwytny dla systemu, ponieważ nie ma aspiracji parlamentarnych. ONR jest Ruchem ideowo-wychowawczym. Naszym celem nie jest zdobycie mistycznej, iluzorycznej i mocno skompromitowanej władzy, ale zdobycie młodych pokoleń Polaków. Nie walczymy o "stołki", walczymy o dusze i umysły młodzieży naszej. Poprzez działania ideowo-wychowawcze chcemy wyrwać młodych ludzi z bierności i apatii. Chcemy zapalić im dusze, aby zapłonęły ogniem idei i czynu. Sprawić by obudziła w nich się wola walki o lepsze jutro. Naszym celem nie jest rewolucja, czyli gwałtowna zmiana systemu wartości, ale rekonkwista. Rekonkwista młodzieży, czyli zdobycie jej dla zapomnianych i wyśmiewanych dziś pojęć, Narodu, Honoru. Chcemy zdobyć młodzież dla Polski! Nie skrępowani demokratycznymi ograniczeniami będziemy swoją misję realizować wszelkimi dostępnymi dla nas środkami.

Pamiętaj! My nie jesteśmy partią polityczną, ale organizacją czynu. Dla ludzi biernych lub karierowiczów nie ma miejsca w szeregach ONR. Nasze działania są radykalne i każdy decydujący się na członkostwo musi być przygotowany na konsekwencje z tym związane. Dzisiaj jest czas wyjątkowy, gdyż trzeba bronić wartości: moralnych wbrew otoczeniu, rodzinnych wbrew najbliższym, narodowych wbrew narodowi, państwowych wbrew władzy, religijnych wbrew duchownym, autorytetu wbrew dorosłym.

Jeżeli jesteś zdecydowany walczyć w sposób radykalny z wrogami naszego Narodu - wstąp w szeregi Obozu Narodowo-Radykalnego.

"Nie jesteśmy faszystami, ani hitlerowcami, przede wszystkim, dlatego, że jesteśmy ruchem czysto polskim, nie potrzebujemy obcych wzorów. Nie uważamy się za faszystów ani za hitlerowców również, dlatego, że oba te ruchy mają wiele wad, a nawet grzechów, którymi obarczać się nie chcemy. Nie są to wzory, które chcielibyśmy naśladować." Jan Mosdorf


(www.onr.h2.pl)



Podziel się
oceń
1
0

komentarze (17) | dodaj komentarz

NR Świdnica

sobota, 13 września 2008 10:41

Blog powstał w celach edukacyjno-informacyjnych. Ma też za zadanie zrzeszenie ludzi w przepięknym mieście, jakim jest Świdnica o poglądach narodowych. Szczytny cel, jakim jest Wielka Polska można osiągnąć działając w grupie. Blog będzie poświęcony historii jak i obecnej działalności Obozu Narodowo-Radykalnemu jak i także Narodowych Sił Zbrojnych.
Jeżeli ideologia i myśl narodowa nie jest ci obca i chciałbyś razem z innymi o podobnych poglądach budować Wielką Polskę, nie wahaj się i napisz


onr@vp.pl

Pamiętaj bierność i bezczynność to typowo lewacka moda.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


sobota, 22 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  78 250  

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
2930     

O mnie

Świdnica

Kontakt:

nacjonalista.swidnica@wp.pl

lub

onr@vp.pl

O moim bloogu

"Jestem Polakiem - więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka." Roman Dmowski

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Forum Narodowiec.com.plr __________________ Deklaracja członkowska Narodowych Sił Zborjnych. Należy ją wypełnić własnoręcznie, podpisać i razem z CV wysłać na adres: Związek Żołnierzy NSZ skr. pocztowa nr 1013 20-050 Lublin 8: BANER ANW IN14 AutonomPl Altermedia RSA radicalinfo Nrstreetart __________________

Statystyki

Odwiedziny: 78250
Wpisy
  • liczba: 162
  • komentarze: 391
Galerie
  • liczba zdjęć: 62
  • komentarze: 11
Punkty konkursowe: 967
Bloog istnieje od: 3234 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl